Zbliża się ceremonia wręczenia Nagród Nobla, dlatego warto przypomnieć, kim są tegoroczni laureaci i za jakie osiągnięcia przyznano im to wysoce prestiżowe wyróżnienie.

Październik to nie tylko miesiąc, w którym studenci wracają na uczelnię, a liście na drzewach zmieniają swój kolor, sygnalizując nadejście jesieni. To również czas, kiedy Komitet Noblowski, Królewska Szwedzka Akademia Nauk i inne uprawnione gremia przedstawiają światu laureatów Nagrody Nobla. W tym roku wyróżnionych zostało jedenaście osób oraz jedna instytucja. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się 10 grudnia. Jest to zresztą stały termin, na który corocznie wyznacza się organizację bankietu noblowskiego – tak bowiem nakazuje tradycja.
To właśnie 10 grudnia 1896 roku zmarł Alfred Nobel, wybitny szwedzki inżynier i wynalazca. W testamencie, spisanym kilkanaście miesięcy wcześniej w Paryżu, zawarł zapis o ustanowieniu funduszu, z którego środki miały być przeznaczane każdego roku na nagrody dla osób o szczególnych osiągnięciach, zarówno na płaszczyźnie naukowej, jak i pokoju w świecie. Mowa o ludziach, których praca służy idei rozwoju społeczeństwa. Na ten cel Alfred ofiarował swój majątek wynoszący ponad 30 mln koron szwedzkich. Cztery lata po jego śmierci utworzono Fundację Noblowską, odpowiedzialną za kwestie administracyjne. Wymagało to współpracy z Królewską Szwedzką Akademią Nauk, Akademią Szwedzką, Instytutem Karolińskim czy Norweskim Komitetem Noblowskim, czyli podmiotami dokonującymi wyboru laureatów w poszczególnych dziedzinach. Zgodnie z wolą pomysłodawcy były to: fizyka, chemia, fizjologia lub medycyna oraz literatura. Po raz pierwszy nagrody przyznano w 1901 roku, a więc 123 lata temu. Równie długą historią może się poszczycić Pokojowy Nobel. Liczbę kategorii zdecydowano się rozszerzyć w 1968 roku. Wówczas za wkład w naukę zaczęto też doceniać ekonomistów. Z racji jednak na fakt, że Alfred Nobel nie wymienił ekonomii w swoim testamencie, fundatorem tejże nagrody został Bank Szwecji.
W tym roku jako pierwszych poznaliśmy laureatów w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Nagrodę otrzymał duet amerykańskich biologów: Victor Ambros i Gary Ruvkunza za odkrycie mikroRNA i jego roli w potranskrypcyjnej regulacji genów. Czym jest owo mikroRNA? W informacji prasowej możemy wyczytać, że “(…) nową klasą maleńkich cząsteczek RNA, które odgrywają kluczową rolę w regulacji genów. Ich przełomowe odkrycie ujawniło zupełnie nową zasadę regulacji genów, która okazała się niezbędna dla organizmów wielokomórkowych, w tym ludzi”. Początkowym materiałem badawczym okazał się niepozorny nicień C. elegans o długości zaledwie 1 milimetra. To dzięki obserwacji tego bezkręgowca naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. Niewielkie rozmiary nie powinny bowiem mylić – nicienie posiadają wiele wyspecjalizowanych komórek, które występują u bardziej złożonych organizmów. Dziś już wiemy, że z nicieniami łączy nas też posiadanie genów (np. let-7) odpowiadających za kodowanie mikroRNA. Naukowcy wskazują, że u ludzi występuje ponad tysiąc podobnych cząsteczek. Mają one kluczowy wpływ na normalny rozwój komórek oraz tkanek. Wiedza ta pomoże lepiej zrozumieć szereg chorób, przede wszystkim autoimmunologicznych oraz nowotworowych.
Nobel z fizyki również powędrował do pary naukowców, a mianowicie Johna Hopfielda oraz Geoffreya Hintona. Ich odkrycia przyczyniły się do rozwoju uczenia maszynowego, czyli jednego z fundamentów sztucznej inteligencji. Podkreślenia wymaga fakt, że choć badania obu naukowców są komplementarne, to nie pracowali oni nad tym samym projektem. Komitet Noblowski podkreślił tę kwestię w opublikowanym na stronie internetowej uzasadnieniu. Mowa w nim o tym, że “John Hopfeld stworzył pamięć asocjacyjną, która może przechowywać i rekonstruować obrazy i inne rodzaje wzorców w danych. Geoffrey Hinton wynalazł metodę, która może autonomicznie znajdować właściwości w danych, a tym samym wykonywać zadania, takie jak identyfikowanie określonych elementów na obrazach”. Koncepcją stojącą u podstaw powyższych osiągnięć była próba odtworzenia struktury mózgu za pomocą sztucznych sieci neuronowych. Kluczem do tego, co nie jest szczególnie zaskakujące, okazała się fizyka.
“Odkryli sekrety białek dzięki komputerom i sztucznej inteligencji” – w ten sposób można streścić zasługi laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie chemii. Pozostawienie tej informacji bez szerszego kontekstu byłoby pójściem na łatwiznę, przejdźmy więc od szczegółu do ogółu. Kogo wyróżniono? Jedna połowa honorarium przypadła Davidowi Bakerowi z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, a druga wspólnie pracownikom Google DeepMind w Wielkiej Brytanii: Demisowi Hassabisanie i Johnowi M. Jumperowi. Badania Amerykanina przyczyniły się do “obliczeniowego projektowania białek”, natomiast duet Brytyjczyków opracował model AI umożliwiający “przewidywanie struktur białkowych”. Hassabis i Jumper zaprezentowali go światu w 2020 roku pod nazwą AlphaFold2. Za jego pomocą udaje się rozpoznać strukturę niemal wszystkich 200 milionów białek, które do tej pory poznała nauka. Od wprowadzenia AlphaFold2, z tego modelu skorzystało ponad 2 miliony osób w 190 krajach. Umożliwia on m.in. “lepiej zrozumieć odporność na antybiotyki i tworzyć obrazy enzymów, mogących rozkładać plastik”.
Wychodząc poza nawias nauk ścisłych, Literackiego Nobla w tym roku przyznano Han Kang, autorce pochodzącej z Korei Południowej. Akademia Szwedzka doceniła jej “intensywną prozę poetycką, która mierzy się z historycznymi traumami i obnaża kruchość ludzkiego życia”. Kang przyszła na świat w 1970 roku w miejscowości Gwangju, gdzie wychowała się przez pierwsze kilka lat życia. W wieku dziewięciu lat przeprowadziła się wraz z rodziną do Seulu. Ukończyła filologię koreańską na Yonsei University – chrześcijańskiej, prywatnej uczelni znajdującej się właśnie w stolicy. Początki jej kariery można datować na 1993 rok. Wówczas opublikowano jej wiersze w magazynie “Literature and Society” (kor. 문학과사회). Dwa lata później zadebiutowała prozatorsko, wydając zbiór opowiadań “Love of Yeosu”. Polskiego tłumaczenia doczekało się dotychczas kilka jej książek, w tym powieść “Wegetarianka”, za którą Kang otrzymała Międzynarodową Nagrodę Bookera w 2016 roku. Można się spodziewać, że na polskim rynku już niedługo ukażą się nowe wydania jej najbardziej znanych dzieł.
Daleki Wschód nie pojawił się wyłącznie w kontekście wyróżnienia dla Han Kang. Pokojową Nagrodą Nobla uhonorowano japońską organizację Nihon Hidankyo. Zrzesza ona ludzi ocalałych z ataków atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, których dokonało wojsko USA w 1945 roku. Zwie się ich Hibakusha, co oznacza “ofiary eksplozji”. Delegacje tych osób są wysyłane do różnych częściach świata, by dzielić się swoim doświadczeniem, przypominając o zagrożeniu, jakie stanowi broń jądrowa. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszym, niezwykle burzliwym świecie. Norweski Komitet Noblowski stara się przy tym zaznaczyć, że “od prawie 80 lat nie użyto żadnej broni jądrowej w działaniach wojennych”, co stanowi optymistyczny akcent. Zdaniem gremium, to właśnie wysiłki Nihon Hidankyo “w znacznym stopniu przyczyniły się do ustanowienia tabu nuklearnego”. Sama nazwa to skrót od Japońskiej Konferencji Organizacji na rzecz Ofiar Bomb Atomowych i Termojądrowych, ruchu powstałego w 1956 roku. Obecnie żyje niewiele ponad miliona Hibakusha, a liczba ta jest znana dzięki specjalnemu statusowi nadanego przez japoński rząd.
Jako ostatnich przyszło nam poznać laureatów Nagrody Banku Szwecji, czyli jak się przyjęło mówić, Nobla z ekonomii. Trafił on do Darona Acemoglu i Simona Johnsona, związanych z Massachusetts Institute of Technology (często przytaczanym pod skrótowcem MIT), a także Jamesa Robinsona, wykładowcy na Uniwersytecie Chicagowskim. Swoim wyborem Królewska Szwedzka Akademia Nauk doceniła wieloletnią pracę ekonomistów, w ramach której “wykazywali znaczenie instytucji społecznych dla dobrobytu kraju. Społeczeństwa o słabych rządach prawa i instytucjach, które wykorzystują ludność, nie generują wzrostu ani zmian na lepsze. Badania laureatów pomagają nam zrozumieć, dlaczego tak się dzieje”. Kluczowym elementem ich teorii jest dychotomiczny podział instytucji ekonomicznych oraz politycznych. Mogą one mieć dwojaki charakter – włączający lub wykluczający. Te drugie są nieodzowną cechą reżimów autorytarnych, co często stanowi jeden z kluczowych determinantów ich niskiego wzrostu gospodarczego. Zdaniem laureatów przyczyną braku poprawy sytuacji finansowej tych państw jest niski poziom zaufania społeczeństwa do władzy publicznej. Mieszkańcy nie pokładają wiary w kolejne zapowiedzi reform ze strony polityków ze względu na niewywiązanie się z obietnic składanych w przeszłości. Opisywany stan rzeczy czasami prowadzi do demokratyzacji, przy czym trzeba pamiętać, że ten proces nie jest prosty oraz wymaga czasu.

Warto na sam koniec przytoczyć kilka ciekawostek dotyczących Nagrody Nobla. Co otrzymują laureaci? Złoty medal z wygrawerowanym na awersie wizerunkiem Alfreda Nobla, dyplom oraz nagrodę pieniężną, które w zeszłym roku Fundacja Noblowska zdecydowała się podwyższyć do 11 mln koron szwedzkich. Suma ta odpowiada mniej więcej 965 tys. euro, a w przeliczeniu na złotówki – 4 mln 200 tys. We wcześniejszych latach przekazywana noblistom honorarium wynosiło 10 mln koron szwedzkich. Zainteresowanie mogą też wzbudzić same statystyki. Od pierwszego plebiscytu z 1901r. przyznano łącznie 633 Nagród Nobla, które powędrowały do grona 987 osób oraz 29 organizacji. Tylko pięciu naukowców może pochwalić się dwukrotnym wyróżnieniem. Są to: Barry Sharpless (2001 i 2022), Frederick Sanger (1958 i 1980), Linus Pauling (1954 i 1962), John Bardeen (1956 i 1972), a także Maria Curie-Skłodowska. Polska chemiczka jest jedną z 66 kobiet nagrodzonych Noblem. Wśród organizacji, które zostały odznaczone za działalność na rzecz światowego pokoju, urząd UNHCR (wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców) doceniono dwukrotnie (1954 i 1981), zaś Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca otrzymał ten laur aż trzy razy (1917, 1944 i 1963).






Dodaj komentarz