Przez wiele lat Polska była pomijana podczas tras koncertowych najpopularniejszych gwiazd muzyki. Fani często musieli wybierać się za granicę, żeby zobaczyć swoje ulubione zespoły i artystów na żywo. Na szczęście w ostatnich latach sytuacja zaczyna się zmieniać – coraz więcej światowych gwiazd decyduje się odwiedzić nasz kraj, a polskie miasta stają się regularnymi przystankami tras koncertowych.
Dla miłośników muzyki nadchodzący rok zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Każdy znajdzie coś dla siebie, przez co portfele wielu fanów mogą odczuć to jak nigdy dotąd. Wachlarz wydarzeń jest tak szeroki, że trudno będzie się oprzeć chociaż kilku koncertom.
Poniżej znajduje się krótkie zestawienie najważniejszych wydarzeń muzycznych nadchodzącego roku, dzięki któremu nie przegapicie okazji, aby usłyszeć ulubioną piosenkę na żywo.
RAYE – 22 styczeń, Atlas Arena, Łódź
RAYE powróci do Polski w ramach trasy This Tour May Contain New Music, towarzyszącej premierze jej najnowszego singla „Where Is My Husband!”. Będzie to już trzecia wizyta artystki w naszym kraju – ostatni raz polska publiczność mogła usłyszeć ją na żywo w lutym 2024 roku w warszawskim Klubie Stodoła. Wiele osób kojarzy ją z globalnych hitów „Escapism.” oraz „Prada”, które wyniosły ją na szczyty światowych list przebojów. Rachel – bo tak brzmi jej prawdziwe imię – z każdym kolejnym wydaniem umacnia swoją pozycję na scenie, zachwycając potężnym wokalem i wyjątkową charyzmą, dzięki czemu stale zdobywa nowych słuchaczy. Można więc być pewnym, że jeszcze nie raz zobaczymy ją na polskich scenach.

SOMBR – 15 luty, Klub Stodoła, Warszawa
Tego dwudziestoletniego artystę na pewno kojarzycie z viralowej piosenki „Back to Friends”, która na początku roku przejęła TikToka. Bardzo dobrze wykorzystał swoją falę popularności – zaraz po sukcesie singla wypuścił album „I Barely Know Her”, a w teledysku do utworu „12 to 12” pojawiła się sama Addison Rae, która również przeżywa teraz swój wielki moment w świecie muzyki. Koncert w Stodole będzie jego pierwszym występem w Polsce i częścią debiutanckiej trasy Late Nights & Young Romance Tour. Zainteresowanie okazało się ogromne – bilety rozeszły się błyskawicznie i niestety są już wyprzedane.
Machine Gun Kelly – 20 luty, Tauron Arena, Kraków
Dla fanów rapu i alternatywnego rocka koncert Machine Gun Kelly’ego będzie doskonałą okazją, by wyjść z domu i pobujać się do hitów takich jak: „my ex’s best friend”, „WHO I WAS”, czy „bloody valentine”. Jego najnowsza trasa koncertowa „Lost Americana Tour”, rozpoczęła się 15 listopada w Orlando i pomimo tego, że sprzedaż biletów na koncert w Polsce ruszyła już we wrześniu, wciąż dostępne są miejsca – nie warto, więc zwlekać, bo zainteresowanie wydarzeniem jest ogromne, a atmosfera na takich koncertach zawsze gwarantuje niezapomniane przeżycia.
Louis Tomlinson – 4 kwiecień, PreZero Arena, Gliwice
Louis Tomlinson, były członek boysbandu One Direction, powraca do Polski z nową trasą How Did We Get Here?, by 4 kwietnia 2026 zawitać do Gliwic. Ostatnio mogliśmy go usłyszeć na Łódź Summer Festival, bezpłatnym festiwalu muzycznym organizowanym z okazji urodzin miasta. Jego występ odbił się szerokim echem w mediach, ponieważ dzięki temu, że wstęp na wydarzenie był bezpłatny, szacuje się, że pod sceną zgromadziło się około sto tysięcy fanów. Pomimo że jego były zespół One Direction nie działa już wspólnie od prawie dziesięciu lat, fandom Louisa wciąż ma się świetnie, co widać po zainteresowaniu jego koncertem w Gliwicach. Bilety są prawie wyprzedane, ale wciąż dostępne jest trochę miejsc, więc jeśli nadal zastanawiacie się nad zakupem, to uważam, że naprawdę nie warto zwlekać.

5 Seconds of Summer – 22 kwiecień 2026, Atlas Arena, Łódź
O australijskim zespole 5 Seconds of Summer wielu z was mogło usłyszeć już 11 lat temu, gdy wypuścili przebój „She Looks So Perfect”. Jednak za prawdziwy szczyt ich kariery uznaje się moment, gdy utwór „Youngblood” podbił stacje muzyczne niemal na całym świecie. Luke, Michael, Calum i Ashton zaskoczyli teraz swoich fanów nowym albumem „EVERYONE’S A STAR!”, w ramach którego ruszyli w światową trasę koncertową. Według zespołu, nowa płyta oddaje pierwotnego ducha 5SOS, dzięki czemu słuchacze mogą poczuć się, jakby cofnęli się o te dobre dziesięć lat. Chłopaki już wcześniej koncertowali w Polsce w 2022 i 2023 roku, więc najwyraźniej nasz kraj przypadł im do gustu. Koncert w Atlas Arenie będzie więc świetną okazją do zabawy przy największych hitach i nowych piosenkach, a bilety – w cenach od 250 do nawet 1500 zł – są nadal dostępne do zakupu.
The Neighbourhood – 2 maj, Tauron Arena, Kraków
Kultowy zespół The Neighbourhood, uznawany za jednego z najbardziej znanych przedstawicieli muzyki alternatywnej, w sierpniu 2025 roku ogłosił powrót do działalności w pełnym składzie, po tym jak w 2021 roku zawiesił działalność. Oficjalnie decyzja była spowodowana wypaleniem i chęcią skupienia się na solowych projektach członków, jednak kontrowersje związane z uzależnieniem od narkotyków głównego perkusisty sugerują, że mogło kryć się za tym coś więcej. W połowie listopada grupa wydała nowy album „(((((ultraSOUND)))))”, z którym w 2026 roku rusza w trasę koncertową. Pomimo długiej przerwy, The Neighbourhood wciąż wzbudza wśród fanów ogromne, nostalgiczne emocje, a popyt na bilety był tak ogromny, że wyprzedały się w zaledwie kilka sekund, czyniąc ich zdobycie prawdziwym wyzwaniem. Osoby, którym udało się zdobyć bilety, mogą uznać się za prawdziwych szczęściarzy, bo ostatni koncert zespołu w Polsce odbył się w 2019 roku.
Enrique Iglesias – 9 maj, Polsat Plus Arena, Gdańsk
Jeśli tak jak ja, będąc dzieckiem, urządzaliście rodzicom w salonie taneczne show do kultowego „Bailando” Enrique Iglesiasa, to mam dla was świetną wiadomość. Już za pół roku będziecie mogli usłyszeć ten hit – oraz wiele innych przebojów jego młodości – na żywo podczas koncertu w Polsat Plus Arenie w Gdańsku. Enrique po latach wraca do Polski, a jego występy, pełne nostalgii i tanecznej energii, od lat uchodzą za jedne z najbardziej widowiskowych na świecie. To idealna okazja, by na chwilę cofnąć się do czasów, kiedy jego piosenki dominowały stacje radiowe, a chyba każdy znał refreny takich numerów jak „Hero”, „Escape” czy właśnie „Bailando”. Jeśli więc macie ochotę przeżyć muzyczną podróż w przeszłość i pobawić się przy największych hitach lat 2000., ten koncert zdecydowanie powinien znaleźć się na waszej liście.

Conan Gray – 29 maj, Tauron Arena, Kraków
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych wokalistów amerykańskiej sceny pop – Conan Gray – po trzech latach przerwy ponownie zawita do Polski z długo wyczekiwaną trasą „Wishbone World Tour”. Artysta, którego melancholijne teksty i charakterystyczna, pełna emocji barwa głosu podbiły serca fanów na całym świecie, wystąpi ponownie przed polską publicznością. Podczas koncertu usłyszymy nie tylko jego najpopularniejsze single, takie jak „Heather”, „Maniac”, „Astronomy” czy „People Watching”, ale także całkiem nowy materiał z najświeższego albumu, który ukazał się w sierpniu bieżącego roku. Powrót Conana Graya do Polski to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych nadchodzącego sezonu. Fani mogą spodziewać się pełnego emocji show, charakterystycznej dla artysty energii scenicznej oraz atmosfery, która pozwoli na chwilę całkowicie zatracić się w muzyce. Wszystkie bilety na trybuny rozeszły się błyskawicznie, ale nadal macie szansę zobaczyć Conana na żywo. Dostępne są jeszcze miejsca na płycie – gdzie zabawa jest najlepsza, a atmosferę koncertową czuć jak nigdzie indziej.
Guns N’ Roses – 4&6 czerwiec, ProZero Arena, Gliwice
Kiedy myślimy o gigantach rocka, definiujących brzmienie całych pokoleń, Guns N’ Roses to nazwa, która od razu przychodzi na myśl. W czerwcu Gliwice staną się polską stolicą rock’n’rolla, i to aż na dwa wieczory! Niezależnie od tego, czy wychowaliście się na kasetach magnetofonowych z „Appetite for Destruction”, czy „November Rain” znacie głównie z playlist rodziców, ten koncert to absolutny obowiązek. Axl Rose i Slash na jednej scenie to gwarancja widowiska pełnego surowej energii, gitarowych solówek – które przyprawiają o gęsią skórkę – i rockowych klasyków śpiewanych wspólnie przez tysiące fanów. To nie jest zwykły koncert – to lekcja historii muzyki na żywo, której nie można przegapić.
Bring Me The Horizon – 9 czerwiec, Tauron Arena, Kraków
Jeśli pamiętacie czasy, gdy grzywki zasłaniały oczy, a muzyka musiała być „ciężka”, to Bring Me The Horizon na pewno zajmuje specjalne miejsce w waszym sercu. Zespół, który przeszedł niesamowitą ewolucję od metalcore’owych korzeni do brzmień, które dziś trzęsą największymi festiwalami świata, wraca do Krakowa. Oli Sykes i spółka to mistrzowie budowania napięcia i uwalniania emocji – ich koncerty to prawdziwy żywioł, połączenie wizualnego show z muzyczną agresją i melodią. Szykujcie się na „Can You Feel My Heart” i ich nowsze hity, bo Tauron Arena z pewnością zapłonie energią, jakiej dawno nie widziała. Ponadto na scenie wystąpią razem z hardcore punkowym zespołem Knocked Loose. Sporo biletów jest nadal dostępnych na stronie, a ich ceny zaczynają się już od 320 zł.

Doja Cat – 19 czerwiec, Tauron Arena, Kraków
Królowa internetowych virali i jedna z najbardziej charyzmatycznych artystek współczesnego popu i rapu wreszcie zawita do Krakowa. Z okazji wydania nowego albumu „Vie”, piosenkarka zaszczyciła swoich fanów nową trasą koncertową – Tour Ma Vie World Tour, która będzie największą trasą w jej dotychczasowej karierze. Doja Cat to fenomen – jej utwory, od „Say So” po mroczniejsze „Paint The Town Red”, nie schodzą z list przebojów i dominują na TikToku. Ale Doja na żywo to coś więcej niż chwytliwe refreny; to artystka kompletna, która potrafi rapować z niesamowitą precyzją, by chwilę później zachwycić wokalem i sceniczną prezencją. Jeśli szukacie koncertu, który będzie połączeniem imprezy w stylu high-fashion z hipnotyzującym show, ten czerwcowy wieczór jest dla Was.
One Republic – 30 czerwiec, Tauron Arena, Kraków
Czy jest ktoś, kto nie nucił pod nosem „Apologize” albo nie gwizdał do „I Ain’t Worried”? One Republic to zespół, który jak mało kto potrafi pisać piosenki, które natychmiast stają się światowymi hymnami. Ryan Tedder, lider grupy i jeden z najważniejszych producentów muzycznych na świecie, wraca do Polski, by zaserwować nam dawkę pozytywnej energii i radiowych przebojów w najlepszym wydaniu, w ramach nowej trasy – „FROM EUROPE, WITH LOVE”. To będzie wieczór pełen wspólnego śpiewania, nostalgii za latami 2010. i czystej radości płynącej z muzyki. Idealna propozycja na rozpoczęcie wakacji w Krakowie, której na pewno nie chcielibyście przegapić.
Bad Bunny – 14 lipiec, Stadion Narodowy, Warszawa
Przygotujcie się na to, że Stadion Narodowy zamieni się w największą latynoską imprezę w tej części Europy. Bad Bunny, globalny fenomen i artysta, który z reggaetonu uczynił muzykę słuchaną pod każdą szerokością geograficzną, przyjeżdża rozgrzać Warszawę. Jego najnowszy album – Debí Tirar Más Fotos – odbił się szerokim echem na całym świecie. Dla niektórych był „nostalgicznym ciosem w żołądek” za sprawą poruszających utworów dotykających aspektów politycznych i kulturowych Puerto Rico – kraju pochodzenia Benito. Nawet jeśli nie znacie hiszpańskiego, rytmy „Tití Me Preguntó” czy „DtMF” sprawią, że nie ustoicie w miejscu. To wydarzenie to coś więcej niż koncert – to eksplozja kultury, tańca i słońca w samym środku lata. Jeśli chcecie poczuć vibe „Un Verano Sin Ti” na własnej skórze, po prostu musicie tam być. Kilka biletów jest nadal do kupienia, są to jednak głównie pojedyncze bilety z resale – albo takie – których ceny sięgają nawet 1500 zł.

Pitbull – 23 lipiec, Stadion Narodowy, Warszawa
Mr. Worldwide wraca do Polski – tym razem do stolicy! Jeśli wasze wspomnienia z imprez i szkolnych dyskotek są nierozerwalnie związane z okrzykiem „Dale!”, to ten koncert jest dla was wehikułem czasu. Pitbull to człowiek-instytucja, który jak nikt inny potrafi rozkręcić tłum hitami takimi jak „Timber”, „Give Me Everything” czy „Hotel Room Service”. Jego koncerty to definicja dobrej zabawy – bez zbędnego patosu, za to z ogromną dawką energii, basu i tanecznych rytmów. Szykujcie wygodne buty, bo tej nocy na Stadionie Narodowym nikt nie będzie siedział. W porównaniu do jego wcześniejszych koncertów w Krakowie 23 i 24 czerwca tego roku – na które bilety wyprzedały się w ciągu kilku sekund – sporo biletów jest nadal dostępnych. Niestety jest to spowodowane wysokimi cenami biletów, które kosztują od 600 zł. w górę.
The Weeknd – 4&5 sierpień, Stadion Narodowy, Warszawa
Wielki finał koncertowego lata należy do artysty, który zdefiniował brzmienie ostatniej dekady. The Weeknd to wizjoner, który łączy kinowy rozmach z mrocznym synth-popem rodem z lat 80. Jego trasa koncertowa to wizualny majstersztyk, a fakt, że wyprzedaje Stadion Narodowy dwa dni z rzędu, mówi sam za siebie. Jeśli nadal nie macie biletów na After Hours Til Dawn Tour, to nadal jest dostępna nieduża ich ilość na stronie, ale musicie przygotować się na wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Usłyszeć „Blinding Lights” czy „Starboy” w tak gigantycznej oprawie, pośród morza świateł, to przeżycie wręcz mistyczne. To idealna okazja, by zobaczyć u szczytu sławy artystę, o którym będziemy opowiadać wnukom tak, jak nasi rodzice opowiadają o Jacksonie
Jak widać, nadchodzący rok w Polsce zapowiada się na prawdziwy festiwal gwiazd. Od nostalgicznych powrotów do lat 2000., przez rockowe hymny, aż po najgorętsze latynoskie rytmy. Line-up na najbliższe miesiące jest tak różnorodny, że aż trudno zdecydować, którą trasę wybrać. Polska definitywnie przestała być „białą plamą” na koncertowej mapie świata, a obecność takich gigantów jak The Weeknd, Bad Bunny czy Guns N’ Roses tylko to potwierdza. Pamiętajcie jednak, że bilety na te wydarzenia znikają w mgnieniu oka (a ich ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy!), więc jeśli marzycie o zobaczeniu swojego idola na żywo, nie warto zwlekać z decyzją. A Wy, na który koncert czekacie najbardziej?






Dodaj komentarz