Święta Bożego Narodzenia kojarzą się w większości z czasem pełnym ciepłych, rodzinnych spotkań. Jest to więc idealny moment, by porozmawiać o tym czym jest ta wyczuwalna na każdym kroku miłość. Dlatego też Joanna Tudek z Big Book Cafe na tradycyjną już Arenę Słowa przygotowała dla zaproszonych gości tezę Miłość – może jednak warto?

Szesnastego grudnia w bitwie na słowa zmierzyli się: Julia Kamińska – aktorka znana z tytułowej roli w BrzydUli, a także Mateusz Janicki – aktor grający w serialu Na dobre i na złe czy w zakończonym już Stuleciu winnych. W świątecznej atmosferze hitów takich jak Last christmas zespołu Wham! i All i want for christmas Mariah Carey, odbyło się 5 pięciominutowych rund monologów, które kolejno poruszały tematy: pospolitego posiadania drugiej połówki, znaczenia cichych dni, udanego małżeństwa z tindera, „noszenia spodni” w związku i wspominania pierwszej miłości. Goście znali wcześniej wymienione tezy, nie wiedzieli jednak, jak zadecyduje los i czy będą musieli ocenić dany temat jako obciach, czy jako klasę. Wbrew swoim osobistym przekonaniom musieli bronić stanowiska, które wylosowali.
Gwiazdy w swoich wypowiedziach omawiały przydzielone im tezy w bardzo kreatywny i często niepospolity sposób. Małżeństwo z tindera dla celów tej rozmowy zostało nazwane niemoralnym, a ciche dni stały się cichymi godzinami, czyli głównie czasem samotnej refleksji. Po małych wpadkach i chwilach zamieszania można stwierdzić, że nie było to łatwym zadaniem, by przez 5 minut mówić, że coś jest klasą, mimo że prywatnie uważa się to za obciach, a właśnie w takiej sytuacji zostali postawieni goście, zgodnie z ogólnymi zasadami debaty oksfordzkiej oraz Areny Słowa.

Prowadząca wydarzenie Justyna Dżbik-Kluge łapała za słówka i zachęcała aktorów do rozwijania swoich wypowiedzi. Nie pozbawiła ona jednak głosu publiczności, co jakiś czas wybierając nowe osoby, by zapytać kogo racje bardziej go przekonały. Jak dobrze wiemy – ile ludzi, tyle opinii, dlatego ta długa wymiana zdań była bardzo różnorodna i zajmująca.
Miłość to w końcu uczucie, dla którego ludzie są w stanie zrobić naprawdę wiele – w tym założyć tindera. Nie jest to wcale ujmą, że dwójka zakochanych ludzi poznaje się przez tę aplikację randkową. W dzisiejszych czasach trudniej nawiązać wartościowe znajomości nie przez internet, a ostatecznie przecież liczy się efekt, a nie droga, która nas do niego prowadzi. Bycie w związku wcale nie jest obciachem, ale warto zastanowić się nad tym, czy jest się gotowym, by wejść w zaangażowaną relację z drugą osobą. Czasami jesteśmy tak zagubieni, że może najpierw powinniśmy popracować nad sobą i możliwie przemyśleć swoje potrzeby i cele, a potem dopiero rzucać się w otchłań miłości. Bo przecież stanowiłoby to miłą odskocznię, gdyby w związku nie było tych katorżniczych cichych dni, a zgodnie z panującym równouprawnieniem, o zmianach we wspólnym życiu nie decydowałaby tylko jedna, lecz dwie osoby.
Opisane wydarzenie organizowane przez Big Book Cafe było jak zwykle czystą przyjemnością dla słuchaczy. Końcowo, nietrudno przecież stwierdzić, że warto kochać i powinniśmy o tym pamiętać nie tylko od święta.





Dodaj komentarz