Nierozważna i nieromantyczna – Halina Poświatowska

halina-poswiatowska
kultura.onet.pl

9 maja swoje 85. urodziny obchodziłaby Halina Poświatowska – poetka, która miała serce wrażliwe dwójnasób. Nazywana polską Audrey Hepburn, uznawana za autorkę najpiękniejszej poezji miłosnej, większość życia spędziła w sanatoriach i szpitalach z powodu wady serca. Powikłania po nieleczonej anginie odbiły się na jej dzieciństwie, a później całym życiu, które spędziła na tęsknocie za normalnością.

Naznaczona potrzebą tworzenia

Choroba i pobyt w szpitalu nie powstrzymały jej jednak od szlifowania talentu. Była pacjentką piszącą interesujące wiersze i szybko zwróciła na siebie uwagę. Wisława Szymborska pracując jako redaktorka działu w Życiu Literackim, doceniła poezję Poświatowskiej i odwiedziła ją w szpitalu.

Zadzwonił do mnie Profesor Julian Aleksandrowicz, mówiąc mi, że jego pacjentka, młoda dziewczyna pisze interesujące wiersze i czy bym nie chciała tych wierszy przejrzeć. Wydały mi się bardzo interesujące, niezależnie od tego, czy pisze te wiersze ciężko chora, czy zdrowa. Wiersze były obiektywnie bardzo ciekawe. Pamiętam, że wtedy poznałam Halinę, była to dziewczyna niezwykle piękna, z jakimś takim niezwykłym poczuciem humoru, które było sposobem bycia, czymś więcej niż zwykłym poczuciem humoru. Od tego czasu wiersze Haliny pojawiały się u nas.*

”Dawano jej najwyżej pół roku życia, ale ona o tym nie wiedziała”*

Pomimo znajomości i wydanego tomiku poezji, nikt nie wsparł zbiórki pieniędzy na niezbędną zagraniczną operację. Dopiero w Filadelfii udało się wykonać pierwszą operację zastawki, a tym samym wykupić Poświatowskiej 9 lat życia. Halina postanowiła ten czas dobrze wykorzystać.

halina2
kultura.onet.pl

Nauczyła się języka angielskiego w szpitalnym łóżku, w ciągu paru miesięcy. Przystąpiła do egzaminów do Collegu. Uzyskała stypendium i skończyła zagraniczne studia, które kosztowały ją bardzo dużo zaangażowania i pracy nad opanowaniem nieznanego wcześniej języka.

zawsze kiedy chcę żyć krzyczę
gdy życie odchodzi ode mnie
przywieram do niego
mówię – życie
nie odchodź jeszcze***

Zyskując perspektywę dalszego życia, miała w sobie chęć do nauki i doskonalenia swojej twórczości. Postanowiła wrócić do kraju i podjąć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zaczęła pracować nad Opowieścią dla przyjaciela, dedykowaną Ireneuszowi Morawskiemu. Łączyła ich silna więź- Morawski rozumiał los Haliny – był niewidomym poetą. Wymieniali między sobą setki listów.

Nieromantyczna

Lektura autobiografii musiała być jednak dla Ireneusza bolesna – Halina napisała między innymi, że tak naprawdę nigdy nie widziała w nim mężczyzny.

To oblicze Poświatowskiej wciąż pozostaje dla czytelników nieodkryte. Sentymentalna i delikatna poezja, jaką zna wielu, to tylko cień tajemniczej autorki liryki miłosnej. Między innymi o tym wspomina Kalina Błażejowska, która w swojej książce poświęconej życiu poetki, przedstawia Poświatowską cyniczną i złośliwą.

Halina Poświatowska ze względu na swoje wiersze o miłości i wczesną śmierć otoczona jest nimbem sentymentalizmu. Jednak gdy lepiej pozna się jej biografię, można zauważyć też jej inną twarz – była złośliwa, egocentryczna, uparta. I muszę przyznać, że ta druga twarz Poświatowskiej bardziej mnie pociąga.****

Zdrowie, igrające z życiem poetki, przekładało się też na igrającą z samą sobą i otoczeniem Poświatowską. Była kobietą próbującą oszukać los i uparcie czerpała z każdej chwili w życiu, ale jednocześnie przerażała ją wizja powracającej choroby.

Każą mi leżeć nieruchomo, mówiłam Ci już, a ja tak bardzo lubię chodzić. Kiedy zostawiają mnie samą w pokoju, wstaję z łóżka i chodzę w koszuli od okna do drzwi. Coraz częściej myślę o tym, że może nie powinno się udać. Bo widzisz, kiedy już będę mogła oddychać, to trzeba będzie żyć, a ja tak bardzo boję się życia.**

Nierozważna

Wspięłam się na palce, przechylona przez parapet, patrzyłam w dół. Ósme piętro. Nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się za nisko. Tam nade mną jeszcze szesnaście – prostopadła ściana świateł i wiatru. Komfort. Głupio byłoby z ósmego, jeśli można trzy razy osiem. Tabliczka mnożenia też ma swoje kompleksy wyższości.**

Twórczość poetki Pokolenia Współczesności jest chętnie czytana, niezależnie od płci i wieku. Dziś wielu badaczy literatury zastanawia się, jak odczytać jej poezję na nowo, wychodząc poza schemat efemerycznej autorki?

Jedną z osób, które proponuje takie rozwiązanie, oprócz Kaliny Bojanowskiej, jest Grażyna Borkowska, która sugeruje, że Poświatowska była rozdarta między potrzebą miłości a zbliżającą się śmiercią, zaś jej wewnętrzną siłę napędzała relacja z matką, zakrawająca o romans. *****

halina 3
kultura.onet.pl

Napiszę, bo co mam robić? Muszę pisać, bo nic innego nie potrafię. Mogłabym mówić wiersze, ale nie mogę, pozostaje pisanie. Ja nienawidzę pisania, bo mi się kojarzy z chorobą. Piszę, kiedy muszę, kiedy jest już nie do wytrzymania.

Co by na to wszystko powiedziała sama Poświatowska? Czy odpowiedź na szereg pytań o jej twórczość nie jest dużo prostsza?

 

 

 

*Ninateka/Polskie Radio
** H. Poświatowska, Opowieść dla przyjaciela, Wydwnictwo Literackie, Kraków 1994
*** H. Poświatowska, Elementarz Haliny Poświatowskiej dla szczęśliwych i nieszczęśliwych kochanków, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2004
****Culture.pl , wywiad dla PAP [ https://culture.pl/pl/artykul/poswiatowska-nie-byla-tak-romantyczna-wywiad ]
*****I. Iwasiów, Miejsce dla kaskaderki życia,  Teksty Drugie 2002, 6, s. 131-136 , [rcin.org.pl]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s