Teatr Bezdomnych

źródło: fanpage Teatru Bezdomnych

„Chwycił puszkę piwa, wziął łyk, ale po chwili wyrzucił, bo wiedział, że musi dojechać na próbę trzeźwy. Takie są zasady w Teatrze Bezdomnych”. Jest to fragment reportażu zamieszczonego w serwisie REPOspolita. Jego bohater, pan Ignacy, opowiada o tym, jak ta powstała w 2018 r. inicjatywa warsztatów teatralnych dla osób bezdomnych wpłynęła na jego życie. Ludzi, takich jak pan Ignacy, jest wiecej. Projekt autorstwa Anny Marii Szufy, instruktorki teatralnej, ma na celu poprawę ich samopoczucia, budowanie pewności siebie i kształtowanie poczucia własnej wartości.

Z jednej strony chodzi o pokazanie osobom w kryzysie bezdomności, że nie są same, a z drugiej – odkrycie nieznanych dotąd talentów. Warsztaty aktorskie mają być również motywacją do dalszego działania i pracy nad sobą. A zarówno praca jak i motywacja są niezwykle potrzebne, gdyż według badań z 2019 roku, w Polsce wciąż bez dachu nad głową pozostaje ponad 30 000 osób. Trzeba robić wszystko, by statystyka ta zmalała, a najlepiej by nie trzeba już było jej prowadzić. Pomoc zaś powinna zacząć się od tego, by zechciała jej sama osoba bezdomna. Nie osiągnie tego jednak bez uprzedniego znalezienia sensu dalszego działania. Sens taki pozwala znaleźć między innymi Teatr Bezdomnych. Grupa jego uczestników zmienia się bardzo dynamicznie. W listopadzie liczyła ona sześć osób – najmniej, jak do tej pory. Przed pandemią zrzeszała około dziesięciu. Część biorących udział jest tu od początku, a zmiana, jaka w nich zaszła, jest niesamowita. Zajęcia teatralne to nie tylko bowiem nauka tekstu, praca nad modulacją głosu, ruchami scenicznymi, tańcem czy śpiewem. To przede wszystkim odwaga sceniczna, która pojawia się z czasem u uczestników i czyni ich lepiej przystosowanymi do codziennego życia. Nikolett Gábri, współprowadząca warsztaty, wspomina, że widać, że teatr stał się ich pasją. Pasją, której wcześniej często nie mieli bądź już dawno ją utracili. Uczestników można poznać na stronie internetowej Teatru Bezdomnych. Wszystkie zamieszczone tam relacje, opinie aktorów na temat inicjatywy są bardzo pozytywne. Odejścia uczestników są zarazem wesołe i smutne. Smutne przez więź, jaka wytworzyła się podczas zajęć między nimi a prowadzącymi oraz sobą nawzajem, ale wesołe, bo odejście oznacza dla takiej osoby pójście dalej. Jeśli może zająć się pracą zarobkową, szukaniem domu lub inną formą rozwoju osobistego, najczęściej na teatr nie ma już czasu. Chociaż rozstania bolą, nie da się nie zauważyć uśmiechu dumy z dobrze wykonanej pracy na twarzy pani Gábri. Jest to duma nie tylko z samej siebie, ale przede wszystkim z samych aktorów. Do tej pory w teatrze Oratorium zespół wystawił dwa spektakle: „Zaczarowany Imbryk” oraz „Wigilię”. W tym roku miał być trzeci, zatytułowany „Straż, Straż!” na podstawie powieści autorstwa Terry’ego Pratchetta, lecz pandemia pokrzyżowała plany. Na szczęście tylko częściowo, przedstawienie udało się przearanżować na spektakl multimedialny. Była to także okazja dla uczestników do przećwiczenia nowej formy ekspresji artystycznej. Koordynatorki projektu bardzo pragną dzielić się efektami pracy z innymi, pokazać drogę, jaką przeszli uczestnicy ich zajęć, ale też po prostu pozwolić widzom czerpać radość z oglądania ich wystąpień. Stąd też udostępniają nagrania z przedstawieniami na fanpejdżu oraz na YouTube. Wszystko bezpłatnie. Radość z oglądania fantastycznego rezultatu ich działań jest bowiem bezcenna. Pandemia wymusiła poszukiwanie innych form, dlatego właśnie uczestnicy pracowali także z teatrem cienia czy teatrem przedmiotu, co było dla nich nowością. Część z odkrytych rozwiązań zostanie pewnie wykorzystana na przyszłych zajęciach, lecz pani Gábri powtarza, że zależy im na powrocie uczestników na deski teatrów. To jest bowiem główny cel warsztatów i miejsce, w którym mają odnaleźć siebie. Mówi z przekonaniem: „Bardzo wierzymy w siłę teatru. Misją jest też to, że teatr ma wiele mocy i może naprawdę zmieniać życie ludzi”. Chodzi zatem o coś więcej, niż tylko o wystawienie sztuki. To motywacja do zrobienia kroku do przodu, wyjścia ze stagnacji i zrobienia czegoś ze swoim życiem. Więcej w materiale autorstwa Julii Szcześniak, Ani Przygódzkiej, Damiana Kosewskiego oraz Julii Szwarc.

Teatr Bezdomnych dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszy Promocji Kultury.

Julia Szcześniak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s