Absolwent – historia nadal aktualna. Recenzja filmu

Kultowy film wciąż aktualny. ,,Absolwent” z 1967 roku w reżyserii Mike’a Nicholsa zerwał ze starymi schematami i pokazał nowatorskie podejście do filmu w Hollywood, dając tym samym inspirację przyszłym produkcjom. Twórcy udowodnili wtedy, że nie trzeba mieć wielkiego studia i dużych pieniędzy do nakręcenia filmu. Ale droga do sławy nie była prosta… Film zyskał zarówno zwolenników, jak i przeciwników. 

,,Absolwent” opisuje moment w życiu każdego człowieka u progu dorosłości, który zadaje sobie pytanie ,,I co dalej?”. Kończysz studia i zdajesz sobie sprawę, że żarty się skończyły, musisz podjąć samodzielną decyzję jaką drogę teraz obrać. Może tak jak Benjamin Braddock jesteś młodym dorosłym i masz tysiące pytań dotyczących świata, w którym się znalazłeś i z którym przyjdzie ci się zmierzyć… Ale czy zdołasz się zbuntować wobec utartych schematów?

Benjamin Braddock to tytułowy bohater dramatu obyczajowego ,,Absolwent” w reżyserii Mike’a Nicholsa. Film powstał na podstawie książki Charles’a Webb’a. Jednak to ekranizacja okazała się hitem i w 1968 roku Nichols otrzymał Oscara właśnie za reżyserię. Początki powstawania produkcji nie należały do najprostszych. Wiele trudu włożono w znalezienie odpowiedniego aktora do roli Benjamina. Reżyser i producent wyłonili Dustina Hoffmana spośród aż 300 kandydatów. Twórcy szukali antyamanta, osoby lekko niezdarnej, zagubionej i z niskim poczuciem własnej atrakcyjności. Nichols zdecydował się na Hoffmana, ponieważ ten przypominał mu siebie.

Film opisuje historię młodego mężczyzny, który właśnie ukończył studia. Tytułowym absolwentem może być jednak każdy. Benjamin wraca do domu na przyjęcie na swoją cześć. Starsi udzielają mu wielu rad na przyszłość, pytają go o plany, ale chłopak zdezorientowany całą sytuacją unika odpowiedzi. W pewnym momencie znajoma jego rodziców Pani Robinson (Anne Bancroft) prosi go, aby odwiózł ją do domu. Dojrzała kobieta wkrótce uwodzi młodego chłopaka, a niemoralny romans zmienia go w mężczyznę – buntownika. Gdy Ben poznaje jej córkę Elaine (Katharine Ross), zakochuje się w niej. Jednak Pani Robinson postanawia stanąć im na przeszkodzie. Kobieta przechodząca kryzys wieku średniego stała się postacią femme fatale. Podczas pierwszej randki z Elaine, Ben mówi, że ,,czuję się, jakbym grał w jakąś grę. Ale jej zasady nie mają sensu”. Tytułowy bohater zaczyna się zmieniać, walczy o prawo do miłości, a także odrzuca stereotypy i konwenanse ze świata jego rodziców. Ciągle kierowany przez rodzinę, wychodzi z ich cienia, by uciec ze świata, którego nie rozumie. 

,,Absolwent” nie tylko walczy z systemem, ukazuje też relacje międzyludzkie i konflikt międzypokoleniowy. Młodzi zaczynają sprzeciwiać się rodzicom, chcą żyć według własnych zasad i głośno manifestować swoje poglądy – przykładem może być tu porwanie Elaine sprzed ołtarza. Lata 60. w USA nie należały do najspokojniejszych. Był to czas wielkich przemian. Trwała wówczas wojna w Wietnamie, jeden z najdłuższych i najkrwawszych konfliktów, jakich doświadczył świat po 1945 roku. Kontrkulturą kontestacyjną wyrażającą sprzeciw ów wydarzeniom był ruch hipisowski, który przeciwstawiał się przemocy, głosząc słynne hasło ,,Peace & Love”. Hipisi buntowali się przeciwko światu starszych dorosłych, czyli osobom po trzydziestym roku życia. Odrzucali normy społeczne oparte na konsumpcji, rywalizacji oraz materializmie. Przeciwko wojnie w Wietnamie protestowali też studenci uczestniczących ruchach antywojennych, obrony praw obywatelskich czy feministycznych. Konflikt na Dalekim Wschodzie miał również wpływ na amerykańską klasę średnią, którą ówczesne władze chciały wcielić do wojska. 

Te wyżej wymienione aspekty stanowiły jedynie subtelne tło dla fabuły filmu. Dobrze sytuowani dorośli zostali tam przedstawieni jako ludzie, nad którymi nie ciąży tak poważny problem jak chociażby wojna. Na podstawie sceny, gdzie padają słowa ,,przed plastikiem wielka przyszłość”. można stwierdzić, że współczesne im wydarzenia nie dotyczą ich, nie wywierają żadnego wpływu. Dorośli zamknęli się we własnym zamożnym świecie hipokryzji, postawili na karierę, a reszta świata przestała ich dotyczyć. Ale również sam Benjamin Braddock nie wspomina o zamieszkach, poznajemy go jako postać bierną, dopiero z czasem się to zmienia. 

W pewnym momencie zauważamy też, że kreacje bohaterów są przerysowane i stają się groteskowe. Odpowiedzialny za scenariusz Buck Henry celowo „podkręcił” dialogi i sceny tak, aby lepiej pokazać wyobcowanie głównego bohatera, który nie chce być częścią schematycznego systemu starego pokolenia. ,,Absolwent” jest pełen symboliki. Zauważalne jest też odejście od racjonalizmu na rzecz emocji. Film porusza takie motywy jak godność i wolność człowieka, miłość, walka z systemem, łamanie konwenansów, przemiana w buntownika, relacje międzypokoleniowe, a nawet sztuka życia codziennego. Wszystko to jest udokumentowane znakomitymi zdjęciami Roberta Surteesa, które nadają dynamiki wraz z połączeniem muzyki duetu ,,Simon & Garfunkel’’. Wprowadzają oni widza w dobry nastrój, a także w klimat tamtych czasów. Takie utwory jak „The Sound of Silence” lub „Mrs. Robinson” są idealnie dopasowane do akcji, która tam się toczy. Czyni to film jeszcze bardziej wyjątkowym. Również nowatorski montaż Sama O’Steena przyczynił się do sukcesu filmu. ,,Absolwent’’ był w Ameryce jednym z pierwszych wielkich filmów kontrkultury. Zarówno soundtrack jak i film są ponadczasowe.

Produkcja Nicholsa okazała się trampoliną do sławy nie tylko dla niego, ale i dla Dustina Hoffmana grającego Bena. Aktor ten dał przykład, że odtwórca głównej roli nie musi być wcale przystojny. W hollywoodzkich produkcjach z czasem zaczęli pojawiać się charakterystyczni aktorzy tacy jak Robert De Niro czy  Al Pacino. Co ciekawe, film stanowił inspirację dla reżysera ,,Pięknego umysłu” Rona Howarda, który twierdził, że ,,Absolwent” nauczył go, jak pokazywać historię oczami bohatera. W istocie film  Mike’a Nicholsa to opis subiektywnych przeżyć bohaterów, którzy nie stoją na czele zmian społeczno-politycznych jakie miały miejsce w USA. Ich uwaga skupia się na tym, co osobiste. Dlatego, według mnie, najważniejszym problemem ukazanym w ,,Absolwencie” jest wędrówka młodego, zagubionego człowieka przez utarte schematy w głąb własnej duszy. Tytułowym absolwentem może być każdy, kto wciąż poszukuje własnej drogi.

Myślę, że film można polecić każdemu, ponieważ jest to pozycja kultowa, nie tylko dla konesera kina kontrkultury. Jednak ,,Absolwent” powinien najbardziej zainteresować młodych dorosłych, którzy stoją na rozstaju dróg. Kończą szkołę, a widmo pracy i nieuniknionej przyszłości, a co za tym idzie, i wielu obowiązków zagląda im w oczy. Oscarowa produkcja mówi o tym, że niezależnie od czasów w jakich przyszło ludziom żyć, świat rządzi się swoimi prawami, ale to człowiek decyduje jakimi wartościami powinien się kierować i  jaką drogę obrać, by osiągnąć cel.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s