Gorzka laurka naszych czasów – „Nie patrz w górę”

Premiera filmu “Nie patrz w górę” w Polsce miała miejsce 10 grudnia. Po wejściu do kin nie zrobiło się jednak o nim tak głośno, jak po wypuszczeniu go po świętach na platformie Netflix. Skąd bierze się fenomen tego filmu i jaki obraz świata pokazuje?

źródło: https://www.google.com/search?q=don%27t%20look%20up&tbm=isch&hl=pl&tbs&sa=X&ved=0CAEQpwVqFwoTCOC114SaqvUCFQAAAAAdAAAAABAC&biw=1263&bih=578#imgrc=8PZ9slwsE1PDOM

Nauka a polityka

Główna oś fabularna filmu “Nie patrz w górę” zbudowana jest na relacji między światem nauki a polityki. Kiedy astronomowie odkrywają, że w kierunku Ziemi zbliża się asteroida, która zmiecie wszystko z jej powierzchni, od razu reagują. Chcą jak najszybciej przekazać tę informację organom państwowym, aby podjąć próbę zmiany jej toru. Bardzo zdenerwowani, przejęci swoim odkryciem, jadą do Waszyngtonu. Co ich tam zastaje? Zderzenie z okrutną rzeczywistością polityczną i interesami. Prezydent Orlean zgadza się przyjąć naukowców, jednak większość swojego czasu poświęca na zajęcie się skandalem rozpętanym wokół jednego z kandydatów na sędziego Sądu Najwyższego. 

“Podobno jest jakaś asteroida, kometa czy coś, która Wam się nie podoba. Opowiedzcie. I powiedzcie, czemu mi to opowiadacie. Macie 20 minut.” – tak brzmią pierwsze słowa Prezydentki, kiedy w końcu spotyka się z dr Randallem Mindy i doktorantką Kate Dibiasky. Ta scena obrazuje, jakie podejście do spraw naukowych, niezbyt interesujących opinię publiczną, a na pewno nie aż tak, jak skandale polityczne, ma elita rządząca. Prezydentka nawet po wysłuchaniu naukowców, nie przykłada wielkiej wagi do ich słów. Podważa prawdziwość ich badań i dalej zajmuje się sprawą dla niej najważniejszą, czyli kampania wyborczą.

“Nie patrz w górę” dobitnie przedstawia rządzę władzy i podporządkowywanie wszystkich swoich działań pod słupki poparcia. Najważniejszą osobę w państwie interesuje tylko prestiż i utrzymanie stanowiska. Informację, która dotyczy życia obywateli jej kraju, nie przekazuje od razu, tylko planuje ją ogłosić w sprzyjającym okresie politycznym. “Należy nabrać wody w usta i ocenić sytuację” – tak kwituje rozmowę o zniszczeniu Ziemi. Wraca natomiast do tego tematu, kiedy musi przykryć swoją aferę. Zbliżającą się kometę wykorzystuje do celów czysto politycznych, dalej nie zważając przy tym na wymiar naukowy problemu. 

Opinia publiczna i misja dziennikarska

W filmie dziennikarze czas antenowy poświęcają głównie na życie celebrytów bądź na skandale polityczne. Nie chcą zajmować się poważnymi sprawami, a jak już to robią, to w bardzo lekceważący sposób. Większą część programu telewizyjnego przeznaczają na rozstanie dwójki artystów czy wcześniej już wspomniany skandal z kandydatem na sędziego Sądu Najwyższego zamiast na spotkanie z dr Randallem i Dibiasky. Ich rozmowa prowadzona jest w lekkim, zabawnym tonie. Prowadzący cały czas zadają infantylne pytania i śmieją się z każdej wypowiedzi. Kiedy Kate zadaje pytanie: “Ale może zagłada całej planety nie jest zabawna?”, zostaje wyzwana od “szurów”. 

Dziennikarze, którzy powinni przekazywać informację, wypełniać misję publiczną, wolą zająć się tematami “klikalnymi”. Poruszanie takich zagadnień, jak zagłada ludzkości nie zachęca do wyświetleń, w przeciwieństwie do kolejnego wydarzenia z życia celebrytki czy kolejnego skandalu z udziałem polityka. Nauka nie jest „na topie”, więc lepiej o niej nie mówić. 

V władza – social media

“Nie patrz w górę” bardzo dobitnie pokazuje władzę social mediów. Po przeczytaniu nieprzychylnych komentarzy w Internecie, Prezydentka decyduje zawrócić kurs rakiety z gen. Benedictem Draskiem. Rakiety, która mogła uchronić ludzkość przed kometą. Social media napędzają także jej kampanię wyborczą. Prezydentka Orlean dostosowuje się do panujących trendów w Internecie.

Ujście swoim emocjom, dotyczącym zbliżającej się komety, ludzie znajdują w social mediach. Tworzą memy, challenge, komentują tę sprawę na mediach społecznościowych (głównie na Twitterze). Internet pokazuje, co tak naprawdę społeczeństwo sądzi o bieżących wydarzeniach. Jest również idealnym narzędziem do manipulacji ludzkimi odczuciami i przekonaniami.

Pieniądze rządzą światem

Silniejsze od żądzy władzy są tylko pieniądze. Taki wniosek można wysnuć z filmu “Nie patrz w górę”. Kiedy Peter Isherwell, właściciel firmy BASH, 3. najbogatszy człowiek na świecie odkrywa, że w zbliżającej komecie znajdują się metale ziem rzadkich, niezbędne mu do produkcji telefonów, proponuje, aby jednak pozwolić komecie lecieć w stronę Ziemi. Planuje on rozbić kometę na 30 małych komet, dzięki czemu ma ona nie zrobić krzywdy ludziom, a jemu pozwolić na rozwinięcie biznesu. Przychodzi z tym pomysłem do Prezydentki, która od razu akceptuje ten plan. Jak mogłaby odmówić tak bogatemu człowiekowi?

Ta scena obnaża kolejną słabość polityki – chciwość. Prawdziwą potęgą dla polityka jest albo władza, albo bogactwo. Ukazany jest on w filmie jako osoba niezwykle podatna na wpływy, jeśli może na tym skorzystać. Polityka nie obchodzi tak naprawdę społeczeństwo, nie pełni swojej funkcji, aby zmieniać kraj na lepszy. Chce jak najwięcej wziąć dla siebie i utrzymywać pozory, że panuje nad wszystkim. Choć tak naprawdę nie panuje nad niczym.

Digitalizacja na miarę naszych czasów

Smartfon BASH 14.3 potrafi mierzyć parametry życiowe. Jest on zaprojektowany tak, że potrafi rozpoznać samopoczucie swojego użytkownika, a następnie zaradzić temu. Smutnej osobie wyświetla film z kotkiem i kogutem, co ma wywołać uśmiech na twarzy smutasa. Urządzenie Petera z pewnością jest bardzo innowacyjne i może być przydatne, ale przeraża, kiedy okazuje się, że za jego pomocą może on zbierać dane innych użytkowników. Isherwell dzięki niemu wie wszystko o dr Randallu, co zadziwia naukowca. 

Nowoczesne technologie w filmie gromadzą dane o każdym, a następnie przetwarzają je na własne potrzeby. Dzięki algorytmom, użytkownikom wyświetlają się treści, które zamykają ich w bańkach informacyjnych. Czy w rzeczywistości nie występuje taki sam schemat?

„Nie patrz w górę” pozwala krytycznie spojrzeć na nas samych

Obraz świata przedstawiony w filmie nie jest daleki od naszej codzienności. Ludzie coraz rzadziej słuchają naukowców, co idealnie pokazała pandemia COVID – 19 czy kryzys klimatyczny. Politycy bardzo często ulegają korupcji, a granica pomiędzy polityką i biznesem zaciera się. Powiedzenie o tym, że pieniądze rządzą światem, wybrzmiewa już długo, ale dalej pasuje do dzisiejszych realiów. Social media, jak i nowoczesna technologia, są wprawdzie bardzo przydatne na co dzień, ale nie należy zapominać o ich wadach. Uleganie algorytmom i zamykanie się w bańkach informacyjnych zabija krytyczne myślenie i umiejętność oceny rzeczywistości.

„Nie patrz w górę” można traktować jak przestrogę. Jest to bardzo bolesna i dobitna krytyka naszych czasów. Pokazuje, co może się stać, jeśli ludzkość nie zacznie zwracać z obranego kursu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s