„Pokazaliśmy, że mamy wielką siłę woli”, czyli studenci z Ukrainy o wojnie

Obecnie każdy ma wiele do powiedzenia o konflikcie na Ukrainie, jednak najlepiej zapytać tych najbardziej zainteresowanych – naszych kolegów i koleżanki z Ukrainy.

O obecnej sytuacji zgodzili się opowiedzieć pochodzący z Ukrainy Anastasiia i Oleksii. Anastasiia przeprowadziła się do Polski z rodziną prawie 6 lat temu. Miała wtedy 15 lat. Jak tłumaczy Anastasiia, jej rodzice podjęli decyzję o przeprowadzce, ponieważ uważali, że w Polsce można liczyć na lepszą przyszłość niż na Ukrainie. Oleksii natomiast mieszka w Polsce już od 7 lat, przeprowadził się tu wraz z rodziną. Był 2015, rok wcześniej miała miejsce aneksja Krymu. Rodzinie Oleksiia w przeniesieniu się za granicę pomogły polskie korzenie, dzięki którym wszyscy uzyskali Kartę Polaka. Aktualnie Anastasiia i Oleksii studiują na Uniwersytecie Warszawskim.

Mimo że od paru lat mieszkają w Polsce, Anastasiia i Oleksii wciąż czują się związani z Ukrainą i nie mogli przejść obok ostatnich wydarzeń obojętnie. Wiadomość o ataku Rosji na Ukrainę wzbudziła w Ukraińcach mieszkających w Polsce wiele emocji: smutek, żal, wściekłość, a przede wszystkim poczucie zagubienia i bezsilności. „Obudziłam się rano i pierwsze, co zobaczyłam, to wiadomość od mojego taty, że wojna się zaczęła” – opowiada Anastasiia. „Płakałam przez cały dzień, nie mogłam jeść, pić itd. Cały czas byłam w kontakcie z rodziną. Nie mogłam po prostu uwierzyć, że to naprawdę się dzieje, nie mogłam zrozumieć, dlaczego to się dzieje, nie rozumiałam, co w ogóle się dzieje. To jest najdziwniejsze uczucie w moim życiu”.

Pierwszą myślą Oleksiia było to, że powinien jechać na Ukrainę i walczyć w obronie kraju, jednak ostatecznie postanowił zostać w Warszawie i działać na miejscu, angażując się w różne inicjatywy, przede wszystkim protesty i wolontariat. „Pierwsze 5 dni wyglądało tak, że nie mogłem skupić się na niczym innym, tylko na przeglądaniu telefonu i sprawdzaniu wiadomości, a także próbowałem pozostawać w ciągłym kontakcie z moją rodziną i ze znajomymi, które są obecnie na Ukrainie.” – opowiada student.

Po początkowym szoku studenci musieli znaleźć sposób, żeby odnaleźć się w rzeczywistości wojennej. „Teraz zaczynam powoli dochodzić do siebie i skupiać się na sprawach codziennych, jednocześnie pozostając na bieżąco z wydarzeniami” – przyznaje Oleksii. Anastasiia również zauważa, że chwilowo jest trochę spokojniejsza niż na początku. „Czuję łączność z moim narodem jak nigdy. Czasami czuję się winna, że oni są tam, a ja jestem tu i po prostu nie rozumiem, jak mogę im pomóc” – wyznaje, dodaje również, że rozumie, że paniką nie pomoże swoim bliskim, przede wszystkim koncentruje się więc na tym, żeby wspierać innych w trudnych chwilach.

Żeby wiedzieć, że ich bliscy są bezpieczni, studenci starają się także utrzymywać kontakt z rodziną. Część bliskich Oleksiia wyjechało na zachód kraju, natomiast pozostali wciąż przebywają w Kijowie. Miasto cały czas jest ostrzeliwane, jednak rodzinie studenta nic się nie stało. Oleksii ma nadzieję, że tak pozostanie.

Anastasiia również ma na Ukrainie dużo rodziny – jej tata, macocha (która jest w ciąży), młodszy brat oraz dziadkowie przebywają w Odessie. Pozostałe rodzeństwo studentki także zostało na Ukrainie. Anastasiia codziennie kontaktuje się z bliskimi i upewnia, że są bezpieczni, jednak nie przestaje się o nich martwić. „Boję się o nich, bo są bardzo blisko Hersonu i Nikołajowa, jeśli te miasta padną, to następna będzie Odessa” – wyznaje. „Poza tym mój tata pomaga wojsku, przywozi worki z piaskiem do wzmocnienia obrony miasta”.

Nikt nie wie, co przyniosą najbliższe dni, jednak nie sposób o tym nie myśleć. Oleksii przyznaje, że rozmyśla o tym prawie cały czas, szczególnie że uważa się za osobę dobrze poinformowaną i często rozmawia o tym ze znajomymi. „Obecnie zastanawiam się nad tym, czy Putin skieruje broń jądrową na Ukrainę i czy wykonają jego rozkaz, bo obecnie wszystko zmierza właśnie w tym kierunku” – analizuje.

Anastasiia prezentuje bardziej optymistyczne podejście – nie dopuszcza do siebie myśli o porażce Ukrainy. „Tylko zwycięstwo! Nigdy nikomu nie oddamy naszego kraju. Pokazaliśmy, że mamy wielką siłę woli, będziemy walczyć do końca. Wygramy i wszystko będzie dobrze” – przekonuje Anastasiia, pełna nadziei, że po wojnie wszystko na Ukrainie zmieni się na lepsze.

Zarówno Anastasiia, jak i Oleksii nie szukali pomocy dla siebie, jednak zgodnie przyznają, że wiedza o tym, jak można uzyskać wsparcie, jest potrzebna – choćby po to, żeby w razie potrzeby informować innych, jaką pomoc mogą uzyskać. Warto wiedzieć, że studenci UW z Ukrainy mogą liczyć na wsparcie od uczelni w wielu obszarach. Przede wszystkim istnieje możliwość uzyskania wsparcia finansowego – chodzi tu zarówno o zapomogę, jak i zwolnienie z opłat w akademiku. Można uzyskać również wsparcie psychologiczne, prawne oraz przy tłumaczeniach. Informacje, w jaki sposób uzyskać pomoc, można znaleźć na stronie Samorządu Studentów UW. Studentów, którzy nie potrzebują pomocy, Samorząd zachęca do włączenia się w pomoc, m.in. przy zbiórce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s