Co denerwuje nas w Warszawie?

Jakie aspekty zmieniają nasze spojrzenie na życie w Warszawie? Mieszkańcy weryfikują idealny obraz prezentowany w mass mediach.

fot.pixabay.com

Warszawa w filmach, reklamach, czy książkach prezentowana jest jako miasto niemal idealne do życia. Jednak jak każde inne miejsce nie jest pozbawione wad. Co zatem denerwuje ludzi mieszkających na co dzień w stolicy?

Studentka Uniwersytetu Warszawskiego jako jedną z głównych rzeczy, która drażni ją w tym mieście, wskazuje zbyt małą ilość koszy na śmieci. Jak sama mówi, często spotyka się z tym że idąc ulicami miasta z przyjaciółmi, brakuje śmietników na głównych ulicach. A to wiąże się z noszeniem śmieci. To samo dotyczy bulwarów. W sezonie obecne śmietniki nie wystarczają i często są przepełnione, co kończy się tym, że część odpadów ląduje na schodkach lub w trawie. Kolejny aspekt, na który zwróciła uwagę, łączy się ze śmietnikami. A konkretnie chodzi tu o segregację odpadów. Z obserwacji wnioskuje ona, że mieszkańcy jej osiedla chętniej korzystają ze śmietników na odpady zmieszane niż tych na konkretne tworzywa.

Warszawa nie jest tylko miejscem, w którym można studiować. Kolejną osobą zapytaną o to, co może nas denerwować w tym mieście, jest młody mężczyzna. Jako pierwszą rzecz wskazuje ceny mieszkań. Zarówno jeśli chodzi o wynajem (zwłaszcza blisko centrum), jak i o kupno. Według niego stawki sięgające kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za metr kwadratowy znacząco przewyższają zarobki młodych osób. Dodatkowa obecna inflacja nie sprzyja niższym cenom lokali. Jak sam mówi, bez kredytu kupno mieszkania w tym mieście raczej jest niemożliwe. Inną rzeczą, na którą mężczyzna zwrócił uwagę, są częste i niestety gigantyczne korki. Często podróż do lub z pracy może okazać się testem na cierpliwość, który może trwać bardzo długo. W Warszawie tzw. godziny szczytu przypadają mniej więcej w godzinach porannych od 7:00 do 9:00 oraz po popołudniu od około 15:30 nawet do 19:00 (co w dużej mierze jest zależne od dnia tygodnia i ewentualnych świąt).

Przeszliśmy już przez kilka kwestii, z którymi można zgodzić się w mniejszym lub większym stopniu. Mieszkańcy Warszawy zwracają też uwagę na osoby bezdomne, a dokładniej na to, jak natarczywe potrafią one być. Jedna z kobiet jako miejsce, w którym często spotyka się z zaczepkami ze strony takich osób, wskazuje dworzec centralny. Mówi ona, że często jest proszona o pieniądze, a podchodzące do niej osoby nawet nie zwracają uwagi na to, czy jest ona czymś zajęta. Kobieta dodaje, że często czuje się wręcz osaczona. Jako kolejną rzecz, która denerwuje ją w Warszawie, jest częsty tłok w komunikacji miejskiej. Według niej w mieście transport publiczny powinien kursować częściej zwłaszcza na najbardziej obleganych liniach. Przy tym zwraca też uwagę na zgiełk miasta, które zwłaszcza w okresie letnim potrafi „nie zasypiać”. A ciszę nocną w tym czasie oprócz snujących się po chodnikach i słuchających głośno muzyki lub krzyczących ludzi zakłócają samochody i częste kursy na sygnale służb ratunkowych.

Ostatnią osobą, która opowiedziała o tym, co ją denerwuje w stolicy Polski, jest pracujący mężczyzna. Ze względu na charakter pracy, często musi przemieszczać się pomiędzy różnymi miastami. Mówi, że często spotyka się, z tym że jest wręcz atakowany przez „sprzedawców” np. na dworcu zachodnim. Przechodząc z walizką, systematycznie jest zachęcany do kupna np. perfum „w okazyjnej cenie”. Jak sam wspomina z uśmiechem, jest to chyba element niezbędny każdego większego miasta. Dodaje też, że Warszawa jest idealnym miejscem do wyścigu szczurów. Denerwuje go ta ciągła gonitwa za pieniądzem i częste zatracanie się w pracy, którą często musi przenosić do domu. „To miejsce, w którym można spełniać marzenia, ale trzeba uważać, aby za mocno nie odpłynąć i nie zapomnieć, o co tak naprawdę chodzi w życiu”. Ostatnią rzeczą, na którą zwrócił uwagę, jest niesprzątanie po pupilach. Twierdzi, że nadal zbyt mało osób dba pod tym względem o przestrzeń publiczną, co może skończyć nieciekawą sytuacją np. w parku. 

Warszawa jest ogromnym miastem pełnym możliwości. Jednak jej obraz może znacząco odbiegać od tego, który widzimy w mass mediach. Niektóre z aspektów denerwujących osoby tu mieszkające, mogą być niezauważone przez turystów. Codzienne życie nie jest bajką znaną z telewizji. Nawet w Warszawie możemy się doszukać elementów, które mogą nas zniechęcić do życia w tym mieście. Powyższe opinie są subiektywne Ciężko się jednak nie zgodzić przynajmniej z częścią z nich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s