Wchodząc na rynek pracy

Dla wielu osób studia to nie tylko czas nauki, lecz także zdobywania pierwszego doświadczenia zawodowego. Przed rozpoczęciem pierwszej pracy warto jednak zapoznać się z przydatnymi wskazówkami, jakimi podzieliła się Monika Niepiekło – pracowniczka Biura Karier UW.

Zacznijmy od samego wchodzenia na rynek pracy. Jak wygląda to dla obecnego pokolenia, a jak wyglądało to wcześniej? Czy dostrzega Pani jakieś zmiany w tym aspekcie?

Monika Niepiekło: Są pewne rzeczy, które się zmieniają, i takie, które się nie zmieniają. Największą zmianą jest udział bezrobocia. Bezrobocie teraz jest dużo mniejsze, czyli 4%, a na przykład w latach transformacji wskaźnik bezrobocia wynosił 20, a dla młodych ludzi 26%. To oczywiście determinuje zmiany, ponieważ jest więcej miejsc, więcej potencjalnych pracodawców. Obecnie studenci i absolwenci, niezależnie od tego, kiedy zaczynają, maja więcej możliwości. Pracodawców jest więcej, więcej jest stanowisk. To oczywiście dotyczy dużych miast jak Warszawa – w małych miejscowościach sytuacja nie jest tak dobra.

Czyli pandemia oraz wojna na Ukrainie w żaden sposób nie wpłynęły na rynek pracy?

M.N.: Jakiekolwiek kryzysy gospodarcze, jak na przykład kryzys w 2008 r. czy trwający teraz, to są upadki firm. W oczywisty sposób wpływa to na rynek pracy – na przykład wcześniej wielu studentów pracowało w kawiarniach, a dużo takich miejsc pracy upadło. To samo dotyczy pracy w kulturze czy przy eventach. Zawsze pewne wydarzenia polityczne, gospodarcze czy w tym przypadku pandemiczne zmieniają rynek pracy, zależnie w różnych branżach. Czyli wszystko, co dzieje się dookoła, ma wpływ na rynek pracy oraz szanse na zatrudnienie, jednak w mojej ocenie obecna sytuacja nie pogorszyła sytuacji studentów na rynku pracy drastycznie.

Czy to znaczy, że sytuacja młodych osób na rynku pracy nie pogorszyła się w ostatnich latach?

M.N.: Powiem tak: młodzi ludzie nie mają problemu z pracą. Tak naprawdę problemy mają osoby 50+, a także takie, co dotyczy wszystkich pokoleń, które nie chcą pracować. Tak naprawdę znalezienie jakiejkolwiek pracy zupełnie nie jest teraz problematyczne. Jak ktoś chce i potrzebuje pracować, a studiuje i mieszka w dużym mieście, to pracuje. Problem jest natomiast z niektórymi stanowiskami i ich ciekawością; tu już nie jest tak kolorowo. Mam na myśli na przykład artystów, twórców, którzy przez 2 lata nie mogli występować. Był to bardzo trudny czas dla wszystkich osób, które tworzyły kulturę, ponieważ sytuacja zmusiła wielu z nich do przebranżowienia, poszukania innej, mniej interesującej dla nich pracy. Branża turystyczna również bardzo się zmieniła – wycieczki nie sprzedają się tak jak wcześniej, wielu ludzi do tej pory rezygnuje z podróży. Kryzys dotyczy również branży nieruchomości, ponieważ ludzie nie chcą zaciągać kredytów lub zwyczajnie nie mają zdolności kredytowej. To, co się dookoła, czyli wojna na Ukrainie też, wpływa na rynek pracy. Natomiast to nie jest tak, że jak ktoś chce pracować, tej pracy nie znajdzie. Jest dużo stanowisk obsługi klienta, pomocowych, asystentów. Tak naprawdę rynek specjalistów jest trudniejszy niż rynek asystentów. W większości takich branż jak działy handlowe, marketingowe, reklamowe, promocja, czyli w większości takich działów osoby 45+, jeśli nie są menadżerami działu, to wszelkie zmiany i wiążąca się z nimi konieczność przekwalifikowania, są utrudnione.

A w jakim wieku wchodzi się teraz na rynek pracy? Czy obecnie młodzi ludzie wchodzą na rynek pracy wcześniej czy później niż ich rodzice? Czy studenci, którzy nie mają jeszcze za sobą pierwszych doświadczeń zawodowych, powinni się martwić?

M.N.: To się nie zmienia pod tym względem, że to zależy od domu rodzinnego i od miejsca pochodzenia. Przykładowo jeśli student ma rodzinę w Warszawie i zapewniony dach nad głową, często nie ma takiej wewnętrznej potrzeby, motywacji zdobywania doświadczeń. Programy niektórych kierunków dodatkowo motywują do zdobywania doświadczenia zawodowego poprzez obowiązek wyrobienia ogromnej ilości praktyk. Studiowanie samo w sobie jest przyjemne, więc jeśli takiej zewnętrznej motywacji brakuje, studenci często poświęcają się realizowaniu swoich pasji zamiast iść do pracy. Ale jest również dużo osób, którzy muszą zarabiać od I roku studiów. To na przestrzeni lat się nie zmieniło. Czyli jeśli i ktoś ma rodziców w Warszawie, którzy są w stanie utrzymywać go podczas studiów, to ma mniejszą presję. W czasie studiów chce się rozwijać, próbować nowych rzeczy, zdobywać doświadczenie merytoryczne. Natomiast jeśli ktoś musi się sam utrzymać, to zawsze był taki impuls właśnie pracy w różnego rodzaju usługach, często szukania jakiejkolwiek pracy, a co za tym idzie również zdobywania tych doświadczeń.

Przejdźmy w takim razie do samego momentu szukania pracy i próby zdobycia tego pierwszego doświadczenia zawodowego. Jakie błędy najczęściej popełniają młodzi ludzie przy rekrutacji, szukając nowej pracy?

M.N.: Może powiem najpierw, bo to też będzie dotyczyło tego tematu, kto ma problem z wejściem na rynek pracy mimo tak niskiego bezrobocia. Są to przede wszystkim osoby, które nie mają wymyślonej koncepcji dla siebie i nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to stanowisko jest dla mnie. Takie osoby, nawet jak mają różne przydatne umiejętności, dostają zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną, przychodzą i nie potrafią udzielić przemyślanej odpowiedzi na pytanie, dlaczego chcą pracować w danej firmie. Czyli największym błędem jest brak zastanowienia się przed rozmową, co jest dla mnie interesujące, dlaczego chciałabym tam pracować. Powodem może być nawet zainteresowanie, bo jeżeli nie pełniliśmy takiej roli, nie byliśmy w tego rodzaju firmie, to często motywacją do pracy w nowym miejscu okazuje się właśnie ciekawość, jak wygląda praca w podobnym charakterze. Czyli przemyślenie takiej koncepcji, dlaczego ta branża, taki dział może do mnie pasować, może ułatwić nam przekonanie potencjalnego pracodawcy w liście motywacyjnym czy na rozmowie rekrutacyjnej, żeby wybrał właśnie nas.

Czy miałaby Pani dla nich jakieś rady dla osób, które szukają pierwszej pracy lub praktyk?

M.N.: Oczywiście reprezentuję Biuro Karier UW, gdzie mamy taki portal biurokarier.edu.pl, gdzie mamy bardzo dużo ofert, co jest bardzo ważne, pracodawcy chcą mieć już człowieka uniwersyteckiego. Radzę jednak, żeby korzystać nie tylko z takich dużych pośrednictw pracy, dużych serwisów i portali informacyjnych. Takie serwisy oczywiście są bardzo pomocne, natomiast ja będę zachęcała, i tego też uczymy na konsultacjach doradczych w naszym biurze, jak inicjować kontakt, jak docierać do różnych interesujących pracodawców i instytucji, też małych i średnich przedsiębiorstw, stowarzyszeń i fundacji poprzez aktywne działanie: przejmowanie inicjatywy, szukanie informacji na stronach firm, zwracanie się do osób decyzyjnych. Czyli moją radą jest, żeby korzystać nie tylko z portali, lecz także aktywnie szukać pracy, samodzielnie inicjować kontakt, co zwiększa szanse i świadomość, jak wygląda rynek.

Czyli inicjowanie kontaktu to jeden ze sposobów, żeby firmy nas zauważyły. A co jeszcze można zrobić, żeby zostać zauważonym, szczególnie jeśli nie ma się doświadczenia?

M.N.: I inicjowanie kontaktu, i odpowiedź na ofertę w momencie, w którym nie mamy doświadczenia, wymaga od nas większego wysiłku, żeby przekonać pracodawcę. Bardzo ważne jest przygotowanie, przemyślenie. Bo studenci, nawet I roku, mają praktyczne umiejętności, które na przykład wynoszą z zajęć czy różnych innych aktywności. Warto już na etapie tworzenia CV zasygnalizować, że może nie mamy żadnych doświadczeń zawodowych, ale my już możemy powiedzieć, że już jakieś praktyczne umiejętności mamy, że potrafimy na przykład redagować, analizować, przygotowywać różne materiały. Czyli szukać w swoim dorobku, czasem w działalności społecznej, sportowej. Ważne jest to eksponowanie różnych aktywności, w tym organizacji studenckich. Dobrym pomysłem jest zaangażowanie się na uczelni – wtedy możemy się czymś pochwalić już na etapie szukania pierwszej pracy.

Wróćmy do pomysłu na siebie. Czy młodzi ludzie obecnie wiedzą, czego chcą? Czy młode pokolenie jest niezdecydowane?

M.N.: To dotyczy wszystkich pokoleń. Studia to jest czas, żebyśmy sobie wymyślali, tworzyli swoje koncepcje; próbowanie czegoś nowego to cecha charakterystyczna ludzi młodych. Mając 19 lat, idąc na studia, tylko nieliczni mają pomysł na siebie, to nie tak, że już trzeba to wiedzieć. Oczywiście zdarzają się tacy, którzy od dzieciństwa wiedzą, co chcą robić w życiu, natomiast jeżeli rozmawiamy o studentach, którzy wybierają swoją dziedzinę, często dość ogólną, najczęściej to są tylko pomysły. Właśnie po to jest ta przestrzeń pierwszych praktyk, staży, projektów na studiach, żeby właśnie w trakcie studiów wymyślić, zweryfikować, sprawdzić różne pomysły i odpowiedzieć sobie na pytanie: w jakich rolach, na jakich stanowiskach najlepiej się czuję.

Czy ma Pani wskazówki dla osób, które nie mają jeszcze zupełnie pomysłu, co chcą robić w życiu?

M.N.: Oczywiście zawsze zachęcam w angażowanie się w różne inicjatywy, na przykład wolontariat Uniwersytetu Warszawskiego, natomiast jako doradca zawodowy podkreślam, że bardzo ważne jest, żeby się zastanowić, przemyśleć, w jakim kierunku chcemy się rozwijać. Warto zrobić to przy pomocy doradcy zawodowego, ponieważ my w pewien sposób towarzyszymy przy takich wyborach. I to wsparcie indywidualne, bo studenci dużo wiedzą o rynku pracy, o trendach, o gospodarce, to kwestia czytania i poglądów, natomiast bardzo pomaga pochylenie się nad własnym życiorysem, przemyślenie własnych oczekiwań i upodobań. Dużo łatwiej jest właśnie w trakcie rozmowy z doradcą zawodowym zweryfikować swoje predyspozycje. Doradcy inspirują, podpowiadają, co jeszcze można zrobić, pomagają, tak jak to robimy w Biurze Karier. To jest nasza główna działalność – pomagamy w przygotowaniu CV i listów motywacyjnych, ćwiczymy symulacje rozmów rekrutacyjnych, a także w zyskaniu większej świadomości siebie, rozumienia różnych trendów, założeń. Wraz ze studentami zastanawiamy się też, jakie umiejętności należy pokazać pracodawcy. Często słyszę od studentów korzystających z oferty naszego Biura, że te rozmowy bardzo im ułatwiają określenie swoich priorytetów. Ale można też szukać inspiracji w innych miejscach – pomocne mogą okazać się rozmowy z kolegami, koleżankami, śledzenie na Linked In różnych fajnych życiorysów, a nawet oglądanie jakichś fajnych filmików na You Tubie, w których osoby pracujące w różnych branżach opowiadają, jak wygląda ich praca. Warto również szukać okazji, żeby porozmawiać z osobami, które pracują w różnych zawodach. Mogą to być na przykład absolwenci naszego uniwersytetu, którzy przybliżają, mówią, jak się pracuje, dzielą się szczegółami. Możemy sobie wtedy wyobrazić, czy ta rola do mnie pasuje, pomyśleć, jakie kompetencje muszę zdobyć, jakie umiejętności rozwinąć. Sprecyzowane zainteresowania ułatwią wybór przedmiotów w następnym roku, może warto również rozważyć dodatkowe zajęcia w Inkubatorze UW. Różne dodatkowe kompetencje są cenione na rynku pracy. Mówię tutaj na przykład o umiejętnościach językowych, technologicznych, bo też możemy nauczyć się ich dużo wcześniej, zamiast na rekrutacji deklarować, że możemy szybko zdobyć pewne kompetencje.

Wiemy już, co jest najważniejsze przy poszukiwaniu pierwszej pracy i gdzie szukać inspiracji przy planowaniu swojej ścieżki zawodowej. Na koniec wróciłabym jeszcze do wątku doradztwa zawodowego. Komu może przydać się do skorzystanie z doradztwa zawodowego, w szczególności z oferty Biura Karier UW?

M.N.: W Biurze Karier tak naprawdę pracujemy od kandydata do nawet starszego absolwenta, który zmienia pracę. W naszym serwisie znajdują się oferty staży z różnych branż, ale pracujemy też z osobami wysoko wykwalifikowanymi, bo z takimi ofertami również przychodzą do nas pracodawcy. W tych formach doradczych oczywiście osoby, które dopiero szukają jakiegoś swojego pomysłu, ale też osoby bardziej doświadczone, które zmieniają pracę, szukają jakichś wyższych, bardziej ambitnych stanowisk, też jesteśmy w stanie pokazać, jak funkcjonować na specjalistycznym rynku pracy. Jesteśmy także przygotowani, żeby pomagać osobom zainteresowanym ścieżką naukową, badawczą, administracyjną, pracą w służbach. Podpowiadamy, jak wykorzystać swój potencjał, założyć działalność gospodarczą. Biura karier mają, ze względu na klientów, tak szeroki wachlarz możliwości. Tak naprawdę jesteśmy tym takim miejscem łączącym całą społeczność  i zachęcamy do skorzystania z naszej oferty każdego – studentów na różnych etapach, a także absolwentów, którzy bardzo często wracają do nas już jako pracodawcy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s