Wolontariat – poczujesz, że żyjesz 

team-386673_640

Dla wielu z nas epidemia koronawirusa to nie tylko panika i doskonalenie techniki mycia rąk, ale też czas refleksji.  Nagle okazuje się, że nie możemy jak co dzień odwiedzić siłowni, pójść na imprezę czy zaplanować podróży. Zamknięci w czterech ścianach możemy czuć się jak niewolnicy we własnym domu albo z przerażeniem dojść do wniosku, że poddani pędowi pracy zapomnieliśmy jak to jest spędzić wspólnie cały dzień z rodziną.

Do tej pory nie musieliśmy martwić się o dostęp do edukacji, a nowinki technologiczne przerosły oczekiwania poprzednich pokoleń, do tego stopnia, że musieli poświęcić dużo czasu na wdrożenie się w korzystanie z nowoczesnych urządzeń.

To, że my posiadamy te wszystkie umiejętności i korzystamy z postępu, nie oznacza jednak, że możemy spocząć na laurach. Większy rozwój technologiczny wiąże się dla nas z większymi wymaganiami. Duża część społeczeństwa czuje się przebodźcowana i zmęczona trybem stałego udoskonalania siebie i otoczenia. 

Na szczęście są miejsca, gdzie czas płynie wolniej, rytuałem nie jest firmowy lunch, a wskaźniki ekonomiczne nie trzymają w garści naszych emocji. 

Drabina Jakuba to wolontariat z osobami niepełnosprawnymi. 

Pierwsze skojarzenia większości osób można by określić jako genezę uprzedzenia do osób o innej sprawności. To właśnie oni kojarzą nam się z jeszcze większą słabością i “obciążeniem”, którego tak bardzo chcielibyśmy uniknąć, zbyt zajęci swoimi problemami.

Zaangażowanie się w wolontariat pomagający niepełnosprawnym wydawałoby się więc zbędną aktywnością, która stanie się jedynie przeszkodą w samodoskonaleniu i pięciu się po szczeblach kariery. Dla wielu osób, nie potrafiących zatrzymać się w miejscu, byłaby to emocjonalna “kula u nogi”.

Paradoksalnie niepełnosprawni wcale nie oglądają się wstecz i nie mają takiego problemu z samoakceptacją, jak my. Jedyne co ich boli to, to, że wciąż żyją w odosobnieniu, mimo tak głośno propagowanych idei tolerancji i otwartości. To nadal grupa wyłączona ze społeczeństwa, zupełnie niepotrzebnie. Przekonać się o tym można między innymi na wolontariacie.

69984667_2547044172190107_5680274843744862208_o
Facebook.com/wolontariatbranszczyk

Drabina Jakubowa skupia kilkadziesiąt osób niepełnosprawnych i wolontariuszy, którzy tworzą jedną wielką… paczkę znajomych! Wspólne wyjścia do kina i na pizzę, słuchanie muzyki, plotkowanie czy odwiedziny w domach. Wystarczy kilka godzin spędzonych na wolontariacie, żeby szybko przekonać się, iż de facto wolontariatem on wcale nie jest. 

Kto chociaż raz odwiedził Drabinę Jakubową wie, jak wartościowe zawarł przyjaźnie oraz jakie cechy charakteru udało mu się wypracować. W tym wyjątkowym miejscu osoby niepełnosprawne nie raz przekazują swoją siłę życia i moc opiekującym się nimi wolontariuszom.

Spotkanie na tym wolontariacie lub kilkutygodniowy wspólny wypoczynek może być prawdziwym survivalem. Empatia, umiejętność wzajemnego słuchania i szacunku, dostrzeżenie różnorodności ludzkich osobowości to rzeczy, na które zazwyczaj nie starcza nam czasu.

71133416_2564791310415393_5421649140293566464_n
Facebook.com/wolontariatbranszczyk

O tym, jakie uprzedzenia pokonywali na różnych etapach opieki nad niepełnosprawnymi wolontariusze, oraz jak to wszystko widzą osoby niepełnosprawne, opowiedzieli nasi goście. Zachęcam do odpłynięcia myślami daleko od pandemii i obejrzenia reportażu.

W tym trudnym czasie Drabina Jakubowa organizuje grupowe spotkania online, więc już teraz można zacząć swoją przygodę z wolontariatem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s