Media bez wyboru – co wydarzyło się 10 lutego?

Środa. Budzisz się z samego rana. Jak zwykle włączasz telewizję do porannej kawy, ustawiasz swoją ulubioną stację radiową w drodze do pracy, bądź przy śniadaniu zamierzasz przejrzeć serwis internetowy. Dziś jest to niemożliwe. Ze zdziwieniem trafiasz na czarną planszę z napisem ,,Media bez wyboru” lub komunikat speakera, w którym ten przeprasza za to, że nie usłyszysz swojej ulubionej audycji. Nie będzie programu śniadaniowego, wiadomości czy emocjonującego teleturnieju. Myślisz Drogi Czytelniku, że to błąd? Nie, to symulacja. Symulacja tego, co może niebawem nadejść.

10 lutego w Polsce odbył się protest prywatnych i niezależnych mediów pod hasłem ,,Media bez wyboru”. Protestujący nadawcy zrezygnowali z publikowania swoich treści przez cały dzień. Powodem ogólnopolskiej akcji, w którą zaangażowane były największe stacje telewizyjne, radiowe, serwisy internetowe, czy wydawnictwa prasowe, był opublikowany przez Ministerstwo Finansów projekt Ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzenia Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Według niego dostawcy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące kino, i inne podmioty umieszczające reklamę konwencjonalną, z której otrzymują przychody na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zobowiązani będą uiszczać odpowiednią składkę. Danina ta miałaby wejść w życie 1 lipca bieżącego roku. Według rządu Prawa i Sprawiedliwości ma ona zapewnić równowagę na rynku medialnym, a także wspomóc państwo w walce z pandemią. Twórcy projektu zapewniają, że podatek skierowany jest przede wszystkim w medialnych gigantów takich jak Google, Facebook czy Apple. Brzmi dumnie? Być może. W rzeczywistości jednak za kotarą tych szlachetnych idei kryje się gorzka prawda.

Propozycja nowego prawnego rozwiązania rozpętała burzę wśród mediów prywatnych i niezależnych. W efekcie te wystosowały list otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, w którym wprost nazwały nowy podatek: ,,haraczem  uderzającym w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media”. Autorzy listu zaznaczają, że walka z COVID-19, jest tylko pretekstem dla chęci ograniczenia pluralizmu mediów. Podkreślają, że głównymi ofiarami daniny nie zostaną owi ,,medialni giganci”, a średnie i małe redakcje, dla których reklamy są głównym lub jedynym źródłem dochodu. Jest to dla nich ogromne zagrożenie, tym bardziej w czasach pandemii, która wystarczająco negatywnie wpłynęła na ich kondycję.

Argument opodatkowania takich podmiotów jak Google wydaje się być absurdalny. Działania lokalne wobec takich korporacji są zupełnie nieskuteczne. Z nowego podatku tylko od 50 do 100 mln zł ma pochodzić od cyfrowych gigantów, a aż 800 mln złoty zapłacą lokalni nadawcy. Warto przypomnieć również, że media w Polsce są już obwarowane licznymi świadczeniami. Co roku z ich strony wpływają do budżetu państwa opłaty w związku z podatkami CIT, VAT, opłat emisyjnych, koncesji, decyzji rezerwacyjnych, opłaty VOD itp. Kolejne wysokie obciążenie może pozbawić licznych nadawców racji bytu. Część ze składki ma wracać do mediów, ale o tym do których i kto będzie o tym decydował, wiadomo niewiele. Ci jednak, którzy otrzymują 2 mld corocznej zapomogi z pieniędzy podatników nie powinni doszukiwać się powodów do zmartwień.

Być może moglibyśmy uwierzyć w narrację dotyczącą zagwarantowania równości na rynku, jednak ta, okazuje się również chybiona. Choć pamięć zbiorowa bywa dosyć ulotna, to w świadomości społeczeństwa pozostał ślad po zakupie grupy Polska Press przez państwową spółkę PKN Orlen, która w ten sposób zagwarantowała sobie monopol na rynku dzienników regionalnych. Po takim zagraniu dosyć trudno uwierzyć w szczere intencje regulacji rynku.

Czy w wyniku opłaty upadną największe medialne korporacje? Odpowiedź brzmi: nie. Tak jak już wyżej wspomnieliśmy, zagrożenie dotyczy szczególnie średnich i małych nadawców. Czy będzie miało to jakikolwiek wpływ na czytelnika? Nowy podatek, jako cios dla pluralizmu mediów, ograniczy wybór konsumentów. Obecnie kondycja dziennikarstwa w Polsce jest daleka od ideału. Coraz częściej za sprawdzoną i rzetelną informację musimy zapłacić z własnej kieszeni. Wygląda na to, że niedługo forma finansowego wsparcia bezpośrednio ze strony widzów, będzie jedyną szansą dla przetrwania wielu mediów. Nie wszyscy obywatele mogą pozwolić sobie na taką opłatę. Ograniczenie pluralizmu mediów, a przez to ilości źródeł informacji dla społeczeństwa, wymaga wyjaśnienia, którego udziela prezydent Andrzej Duda mówiąc: ,,Chwileczkę, chwileczkę; to nie o wolność słowa tutaj chodzi, tylko o pieniądze”. Sedno problemu leży w tym, że media, które z wolności słowa chciałyby skorzystać, muszą mieć za co istnieć. Dziennikarstwo również jest zawodem, którego jakość jak w każdym innym przypadku uzależniona jest od wynagrodzenia i budżetu. Nadawca pozbawiony znacznych środków będzie musiał zdecydować się na cięcia, zwolnienia, zamknięcie lub sprzedaż swojego medium.

Wielu komentatorów i dziennikarzy nie pozostawia złudzeń. Profesor Tadeusz Kowalski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, w wywiadzie dla RMF FM stwierdza: ,,Zawsze będą jakieś media, ale po wprowadzeniu haraczu – większość będzie uzależniona od finansów rządu. A to oznacza, że publikując treści, wybierając tematy, szukając informacji media będą unikać tematów niewygodnych dla władzy, bo od tego będzie zależeć ich przetrwanie“. W dniu protestu na kolegium redakcyjnym jednej z dużych spółek medialnych porównywano plany rządu do tych, które zostały zrealizowane na Węgrzech. Podobny zapis został tam uchwalony w 2014 roku. Siedem lat później ostatnia niezależna stacja radiowa straciła swoją koncesję. Ten przykład pokazuje, że efekty takich działań, nie mają na celu wprowadzenia równowagi, a ich skutki nie są natychmiastowe, lecz rozłożone w czasie, przez co o wiele trudniejsze do zauważenia. Izba Wydawców Prasy dla portalu Wirtualnemedia wyraziła zaniepokojenie i protest w związku z podatkiem reklamowym: ,,Zamiast – wzorem innych państw – pomagać mediom, w tym prasie, w odbudowaniu stabilności finansowej, co przełoży się na zwiększenie przychodów budżetowych z podatku PIT, CIT i VAT, przygotowano kolejny mechanizm, który pogłębi kryzys.”.

Oświadczenie UTV:

W skład naszej redakcji wchodzą głównie studenci z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii. W naszej redakcji stawia się często swoje pierwsze kroki na medialnej ścieżce. Później wiele osób trafia do środowiska mediów i praca w nim staje się dla nich pasją, wyzwaniem, ogromnym doświadczeniem, ale przede wszystkim źródłem utrzymania. Wspieramy akcję ,,Media bez wyboru”, ponieważ chcemy kontynuować misje, o których uczymy się na studiach i w redakcji. Chcemy informować, bawić, rozważać na wiele tematów, a już wkrótce może nam to nie być dane.  W związku z wczorajszym protestem „Media bez wyboru” wyrażamy pełne poparcie i identyfikujemy się ze środowiskiem mediów niezależnych.

Paula Taraszkiewicz, redaktor naczelna Uniwerek.TV

Oświadczenie sygnatariuszy listu:

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

  1. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
  2. ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
  3. pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
  4. faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.

Sygnatariusze listu

Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura

Agora S.A.

AMS S.A.

Bonnier Business Polska

Burda Media Polska

CANAL+

Dziennik Trybuna

Dziennik Wschodni

Edipresse Polska

Eleven Sports Network sp. z o.o.

Gazeta Radomszczańska

Gazeta Żoliborza

Green Content sp. z o.o.

Gremi Media S.A.

Grupa Eurozet

Grupa Interia.pl sp. z. o.o.

Grupa Radiowa Agory sp. z o.o.

Grupa RMF

Grupa Wirtualna Polska

Grupa ZPR

Helios S.A.

Infor Biznes

Kino Polska TV S.A.

Lemon Records sp. z o.o.

Marshal Academy

Music TV sp. z o.o.

Muzo.fm sp. z o.o.

naTemat.pl

OKO.press

Polityka

Polska Press Grupa

Ringier Axel Springer Polska

STAVKA sp. z o.o.

Superstacja sp. z o.o.

Telewizja Polsat sp. z o.o.

Telewizja Puls sp. z o.o.

Telewizja Regionalna TVT

TIME S.A.

TV Spektrum sp. z o.o.

TVN S.A.

Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin

Tygodnik Powszechny

Wydawnictwo Bauer

Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan

Wydawnictwo Magraf

Wydawnictwo Nowiny

Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s