,,Sicario” – piekielni ludzie i drogie narkotyki

Narkotyki w policyjnych radiowozach, wzrastająca przestępczość, gangsterskie porachunki przy kolacji i bezprawie. Obraz takiego Meksyku przedstawił reżyser Denis Villeneuve w filmie ,,Sicario” z 2015 roku. W języku hiszpańskim tytuł oznacza płatnego zabójcę, a takich w Meksyku jest wielu… Jednym z nich jest szef gangu z Ciudad Juárez, ścigany przez trzech głównych bohaterów.

W tajemniczego ,,konsultanta’’ Alejandro z CIA wciela się Benicio Del Toro, towarzyszy mu Matt, czyli Josh Brolin. Razem tworzą duet mocno niebezpieczny. Do nich dołącza agentka FBI Kate Macer grana przez Emily Blunt. W ,,Sicario” agenci CIA i FBI kierują się różnymi kodeksami moralnymi. Matt wydaje się człowiekiem, który widział już zbyt wiele by wyrażać jakiekolwiek emocje. Barwniejszą postacią jest małomówny Alejandro – antybohater, który po trupach, tu w znaczeniu dosłownym, dąży do ujęcia bossa narkotykowego oraz wymierzenia sprawiedliwość na własną rękę. Tak okrutna nie jest jednak Kate. Nie zna ona ani zasad jakie tam panują, ani nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości, gdzie ludzie kierują się prawem dżungli wymierzając samosądy na ulicach. Agentka staje się pionkiem, który może jedynie dostosować się do reguł na ,,ziemi wilków’’ i specyficznego stylu śledztwa ,,konsultanta”. W przeciwnym razie zginie. 

,,Sicario” w pewien sposób miał nagłaśniać problem aktualnie rosnącej przestępczości w Meksyku. Warto zauważyć, że wojny toczą kartele narkotykowe pomiędzy sobą, a także przeciwko meksykańskim siłom rządowym od 2006 roku. Kartele dążą do przejęcie kontroli nad szlakami narkotykowymi do Stanów Zjednoczonych. Ale skąd w ogóle wzięły się narkotyki w Meksyku? Stosowanie różnych używek halucynogennych rozpoczęło się już w XIX, kiedy chińskich emigrantów zatrudniano na placach budowy. W wolnej chwili sięgali po tradycyjne opium. Później zajęli się jego uprawą na terenie Meksyku, a z czasem Meksykanie rozszerzyli hodowlę opium o marihuanę. W kolejnych latach pierwszy kartel założył funkcjonariusz meksykańskiej policji federalnej Miguel Ángela Félixa Gallardo, który wszedł w współpracę z Kolumbijczykami. W 1989 roku Gallardo został aresztowany    i nie wyznaczył swojego zastępcy, co rozpoczęło walki karteli narkotykowych trwające po dziś dzień.

Za główny wątek ,,Sicario” można by wskazać walkę z szefem gangu z Ciudad Juárez, ale tak naprawdę fabuła została znacznie rozbudowana i jej wątki pogłębiają się z każdą minutą filmu. W Meksyku Villeneuva nie ma ludzi niewinnych. Co więcej, tamtejsza policja i część agentów wywiadu jest skorumpowana. Może to wynikać między innymi z tego, że jest to kraj biedny, bez wsparcia socjalnego dla ludzi, a także kraj – ludzi rządnych władzy i pieniędzy. Jak i niebezpieczny  – w najmniej spodziewanym momencie pojawia się rozbłysk, huk strzelaniny słyszalny z boiska futbolowego dla dzieci. Dlatego wprowadzenie postaci meksykańskiego policjanta jest szczególne. Stróż prawa powinien stać po stronie prawa i sprawiedliwości, zapewniać bezpieczeństwo, ale sam wieczorami współpracuje z kartelem, aby zapewnić rodzinie byt.

Reżyser pokazuje nie tylko próbę wymierzenia sprawiedliwości przez agentów, szczególnie Alejandra, który kieruje się pobudkami osobistymi, pragnąc pomścić śmierć swojej żony i córki. Mężczyzna chce wprowadzić nowy porządek między kartelami w sposób nie w pełni legalny. W Meksyku prawo nie istnieje, a więc nie ma nikogo kto by je egzekwował. Jedynie agentka Kate Macer w całym chaosie reprezentuje ideały prawa i moralności. Z początku wierzy w swoją misję, ale szybko przekonuje się, że jej rola nic nie znaczy w świecie męskich walk. Co więcej, ,,Reżyser nie usprawiedliwia działań swoich postaci, choć tłumaczy, że to właśnie takie skrajne podejście może przynieść najlepsze rezultaty. Tacy ludzie jak Matt oraz Alejandro jawią nam się nie jako bohaterscy strażnicy prawa, lecz cyniczni pozoranci bądź pozbawieni złudzeń cyngle. (…). Nie ma potrzeby, aby [Kate] była taka jak oni. Może dlatego nie mówią jej wszystkiego, pozostawiają w cieniu, czyniąc z niej zaledwie pionka’’ –  podsumowuje Krzysztof Walecki z portalu film.org.pl. 

Denis Villeneuve w jednym z wywiadów tłumaczył, że: ,,Sicario opowiada o pewnym urojeniu (…) Jest o Amerykanach, którym wydawało się, że można rozwiązać problem przemocy, naruszając prawo innych państw’’. Film jest klaustrofobiczny i duszny od napięcia i panującego tam nastrój niepewności. Z kolei ujęcia filmu sprawiają, że widz może opierać się wyłącznie na zmyśle wzroku, tak jak agentka Kate. Kobieta może jedynie wyciągać wnioski w oparciu o obserwację swoich kompanów podczas misji, szczególnie w scenie przesłuchiwania meksykańskich imigrantów z tego, co widzieli podczas przeprawy do USA. Da się zauważyć, że jej osoby nikt nie traktuje poważnie. To daje jasno do zrozumienia, że nie jest to świat dla subtelnych kobiet postępujących według prawa. Scenarzyści zadbali też o każdy detal. Warte uwagi są sceny kręcone przy użyciu dronów, pokazujące konwój i bezmiar drogi, którą podążają, a także kadry nocne z użyciem noktowizorów. Zatem ,,Sicario” ukazuje przestępczy świat karteli narkotykowych, który pochłonął Meksyk, a także człowieka skażonego i przesiąkniętego złem, które czai się na każdym rogu oraz przybiera różne oblicza.

Film Denisa Villeneuve’a stworzony z wielu znakomitych ujęć kamery oraz dopracowanej ścieżki dźwiękowej, trzyma cały czas w napięciu. Kadry z powieszonymi ciałami na moście czy ludzie zamurowani w ścianach pokazują problem dehumanizacji, odarcia z ludzkiej godności. Szczególnie w scenie, gdy agent Alejandro w uwłaczający sposób przesłuchuje Meksykanina, wszystko to pokazuje, że silniejszy, a w tym wypadku najbardziej niebezpieczny ma władzę nad innymi. W tym świecie przypominającym schemat piekła Dantego są ludzie źli i gorsi. To zło rozwija się etapami, a Meksyk w ,,Sicario” jest jego epicentrum.  W scenie na autostradzie widać, że wszystko może rozpętać koszmar – strzelaninę, nawet nieporozumienie. Zaś w ferworze walki giną przypadkowi cywile, zarówno z rąk agentów jak i przestępców. Natomiast porachunki gangsterskie nie kończą się nigdy na wyrównaniu krzywd, gdy zawini jedna osoba, giną całe rodziny. Jest to kara za niepodporządkowanie się do reguł świata, którym rządzą kartele narkotykowe. 

Emily Blunt wcielająca się w agentkę Kate opowiedziała dziennikarce Film.Interia.pl, że ,,(…) Te wszystkie straszliwe rzeczy, przemyt, morderstwa –  to się dzieje tuż obok nas, a jednak ten temat prześlizguje się obok głównego medialnego nurt’’. Choć wiele amerykańskich filmów akcji skupia się właśnie na tej problematyce, to sam temat bywa spłycany poprzez chęć zapewnienia tylko rozrywki i dostarczenia emocji widzom. Odnosi się wrażenie, że problem przestępczości w Meksyku jest tam od zawsze, a więc – nie do pokonania, ponieważ brakuje ludzi praworządnych z prawdziwego zdarzenia. ,,A przecież po amerykańskiej stronie jest sporo winy za aktualny stan rzeczy w Meksyku, korupcja też nie jest jedynie meksykańskim problemem. Jest ogromne zapotrzebowanie na te przemycane narkotyki i dopóki nie zmniejszy się popyt, nie spadnie też podaż. Denis [reżyser ,,Sicario’’] nie bał się zadawać pytań. Nie szukał gotowych rozwiązań. Nasz film dotyka takiej szarej strefy, o której tak niechętnie się mówi. Pokazuje, że odpowiedzialność za aktualny stan rzeczy jest po obu stronach granicy.” dodaje aktorka.

W filmie Denisa Villeneuve’a fabuła z początku skupia się na dorwaniu bossa, który chce mieć kontrolę nad szlakiem. Jednakże podążając z pozoru za tak prostym scenariuszem, dostrzega się masę problemów tamtejszej ludności. Osoby o silnych, moralnych ideałach jak Kate muszą poddać się kompromisowi i pozwolić działać brutalności agentów. Ale czy na pewno chodzi jedynie o zaprowadzenie porządku? Czy agenci z zespołu Alejandro nie przypominają gangsterów tylko z lepszą bronią? Złożoność problematyki filmu koncentruje się wokół handlu narkotykami, korupcji jak i słuszności działań policji oraz agentów federalnych. Ukazuje również problem społeczny Meksykanów, którzy żyją na granicy bezprawia i wychowują się w skrajnej biedzie, jak i próby ucieczki z kraju za lepszym życiem. Czy do takiej skrajności jak przemoc i przestępczość może doprowadzić złe zarządzanie krajem? Film ,,Sicario” z pewnością przybliża nam taką tematykę nie bez powodu, o czym świadczą wyżej wspomniane słowa aktorki Emily Blunt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s