Prezenty nie chodzą na czterech nogach

W okresie świątecznym bardzo często powraca się do problemu, jakim jest dawanie zwierząt na prezent. Przedstawiciele Schroniska na Paluchu oraz Fundacji Azyl pod Psim Aniołem opowiedzieli, w jaki sposób schroniska radzą sobie w okresie świątecznym oraz jak można pomóc ich podopiecznym.

Schronisko na Paluchu jest jednostką budżetową m.st. Warszawy i jednym z wykonawców Warszawskiego Programu Przeciwdziałania Bezdomności Zwierząt. Głównym celem schroniska jest znalezienie domu dla swoich podopiecznych. Obecnie na Paluchu przebywa ok. 540 psów i 160 kotów. Od września 2020 r. działalność schroniska wspiera Fundacja Schroniska na Paluchu, która pomaga ciężko chorym podopiecznym oraz szuka tymczasowych domów dla zwierząt.

Fundacja Azyl pod Psim Aniołem działa od 2002 r. i ma obecnie pod opieką 300 zwierząt, głównie psy i koty. Fundacja prowadzi azyl w Warszawie-Falenicy. Głównym celem organizacji jest leczenie i oddawanie do adopcji skrzywdzonych zwierząt z Warszawy i okolic.

Mariusz Tauber, członek zarządu Fundacji Azyl pod Psim Aniołem, przyznał, że zima jest bardzo trudnym okresem dla azylu: fundacja przeprowadza wiele interwencji w miejscach, gdzie zwierzęta są trzymane w złych warunkach. Po Nowym Roku do azylu trafia dużo psów, które zgubiły się w okolicy – fajerwerki są bardzo stresujące dla czworonogów i zdarza się, że w przerażeniu uciekają z domów. Właściciele zgłaszają się najczęściej po kilku dniach, jednak w sylwestrową noc warto pomyśleć o zwierzętach, dla których nasza zabawa może okazać się traumą. Według Mariusza Taubera dawanie zwierząt na prezent również jest ogromnym problemem. Fundacja walczy z tym zjawiskiem, dlatego od 15 grudnia do początku stycznia wstrzymywane są adopcje zwierząt. „Często ludzie działają pod wpływem chwili, a posiadanie zwierzaka to przywilej i należy do tego bardzo poważnie podejść. Jako fundacja jesteśmy przeciwnikami dawania zwierząt jako prezent. Szczególnie często daje się zwierzę na prezent dla dzieci, a tu chodzi też o edukację, żeby uczyć dzieci, że to nie jest rzecz” – opowiada Mariusz Tauber.

Patrycja Jarosz, pracowniczka Schroniska na Paluchu, zauważa, że statystyki prowadzone przez schronisko nie potwierdzają, że zwierzęta są dawane na prezent – trudno stwierdzić, czy zwierzęta trafiają do schroniska dlatego, że wcześniej zostały komuś podarowane. Więcej nowych podopiecznych pojawia się po Nowym Roku, jednak są to zwierzęta, które przestraszyły się fajerwerków. Pracowniczka schroniska przypuszcza, że częściej prezentem stają się rasowe psy i koty z hodowli, rzadziej ze schronisk, rzadziej kundelki ze schroniska, być może dlatego na Paluchu nie odnotowuje się przed świętami więcej adopcji niż zwykle. Patrycja Jarosz ocenia, że statystyki nie świadczą o większej świadomości społecznej dotyczącej sytuacji zwierząt. „Chciałabym wierzyć, że jest coraz większa świadomość dotycząca traktowania zwierząt, ale jest dużo do zrobienia” – podkreśla. „Z perspektywy Warszawy mamy inny ogląd, tu nie spotyka się psów na łańcuchach czy skrajnie zaniedbanych. Wciąż jest dużo do zrobienia. Dawanie zwierząt na prezent jest mniejszym problemem niż zaniedbanie; zwierzęta wciąż traktuje się jak darmową ochronę bardziej niż jak członków rodziny.”

Podobnie jak pracowniczka Schroniska na Paluchu, przedstawiciel Fundacji Azylu pod Psim Aniołem zwraca uwagę, że złe traktowanie zwierząt to poważny problem. W miesiącach zimowych Fundacja przeprowadza wiele interwencji dotyczących trzymania czworonogów w złych warunkach. Bardzo często są to psy trzymane na zewnątrz mimo niskiej temperatury; zdarza się również, że pies jest trzymany na łańcuchu i właściciel zbyt rzadko zmienia pupilowi wodę, która zamarza na mrozie. Mariusz Tauber zauważa, że zimą ludzie znacznie częściej reagują, ponieważ obawiają się, jak zwierzęta zniosą niskie temperatury. W kwestii poszanowania praw zwierząt jest jeszcze dużo do zrobienia, jednak według członka zarządu Fundacji musi się to zmienić, ponieważ szacunek do zwierząt jest bardzo ważny.

Świetnym sposobem, żeby pomóc zwierzętom, jest adopcja, do której obecnie nie brakuje chętnych. W Schronisku na Paluchu liczba podopiecznych cały czas utrzymuje się na podobnym poziomie, ponieważ jest bardzo duża rotacja – tyle samo zwierząt trafia do schroniska, co zostaje adoptowanych. Pobyt jednego zwierzęcia w schronisku trwa zwykle kilka miesięcy. Aktualnie w schronisku znajduje się również kilkoro podopiecznych, którzy przebywają tam od około 2-3 lat, jednak są to psy z poważnymi problemami behawioralnymi i raczej nie mają szans na adopcję.

Mimo że w Azylu pod Psim Aniołem całkowicie uniemożliwia się adopcję w okresie świątecznym, procedura przygarnięcia zwierzaka sprawia, że decyzja musi być dobrze przemyślana. W Azylu proces adopcyjny zaczyna się od rozmowy telefonicznej. Potem przyszły właściciel przyjeżdża, żeby spotkać się ze zwierzęciem. Kolejnym etapem jest wizyta przedadopcyjna w domu, do którego ma trafić podopieczny. Jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań, podpisuje się umowę adopcyjną i zwierzę trafia do nowego domu.

Podobnie jest w Schronisku na Paluchu, gdzie procedura składa się z kilku etapów. Na początku potencjalny właściciel wybiera zwierzaka, którego chciałby zaadoptować. Następnie organizuje się kilka spotkań zapoznawczych i przyszły właściciel musi wypełnić ankietę, po której schronisko decyduje, czy ta osoba może adoptować wybranego pupila.

Osoby, które nie mają warunków, żeby adoptować psa lub kota, również mogą pomóc potrzebującym zwierzętom, wspierając działalność zarówno Schroniska na Paluchu, jak i Fundacji Azyl pod Psim Aniołem. Schronisko przyjmuje darowizny pieniężne i rzeczowe, a osoby pełnoletnie mogą zaangażować się w wolontariat polegający na regularnym wyprowadzaniu psów. Patrycja Jarosz podkreśla, że udostępnianie w mediach społecznościowych informacji dotyczących zwierząt do adopcji również bardzo pomaga schronisku. Jeśli chodzi o Azyl pod Psim Aniołem, również tam można zaangażować się w wolontariat. Polega on głównie na spacerach z psami oraz udziale w eventach organizowanych przez fundację. Warto dodać, że Fundacja Azyl pod Psim Aniołem jest organizacją pożytku publicznego, dlatego oprócz darów pieniężnych i rzeczowych można również przekazać fundacji 1% podatku.

W pomoc potrzebującym zwierzętom można również zaangażować się na UW, wspierając inicjatywę Uniwersyteckiego Centrum Wolontariatu. Trwa Zimowa Wałówka – akcja, która ma na celu wsparcie podopiecznych Fundacji Zwierzochron oraz Grupy Behawioralnej Żółte Boksy. Jeśli chcesz wziąć udział w akcji, wystarczy, że przyniesiesz karmę dla psów lub kotów albo zakraplacze na kleszcze do siedziby Uniwersyteckiego Centrum Wolontariatu w BUW-ie lub w budynku Zarządu Samorządu Studentów. Zbiórka trwa do 28 stycznia, więc po przerwie świątecznej będzie jeszcze możliwość wsparcia akcji. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie Uniwersyteckiego Centrum Wolontariatu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s