Makłowicz, jakiego nie znaliście

W środę 30 marca naszą uczelnię odwiedził niezwykły gość – Robert Makłowicz. Chociaż powszechnie znany jest ze swoich programów kulinarnych, tym razem studenci UW mieli niepowtarzalną okazję wziąć udział w wykładzie swojego idola.

Robert Makłowicz to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Dzięki temu, że stał się ulubieńcem Internetu, jest rozpoznawalny wśród młodych ludzi, jednak popularność początkowo zyskał dzięki programom kulinarnym. W 1998 roku po raz pierwszy wystąpił w roli prowadzącego programu o tej tematyce i na antenie TVP przybliżał Polakom kuchnie świata w programie Podróże kulinarne Roberta Makłowicza. Program był emitowany do 2008 roku, jednak od tamtego czasu fani krytyka kulinarnego mieli okazję zobaczyć go w innych produkcjach – Makłowicz w podróży oraz Makłowicz w drodze. Aktualnie prowadzi własny kanał na YouTubie, również o tematyce kulinarnej.

W młodości Robert Makłowicz studiował prawo oraz historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mimo że żadnego z tych kierunków nie ukończył, historię uważa za swoją pasję, do jego zainteresowań należą przede wszystkim losy monarchii Habsburgów. Ta tematyka jest mu bliska być może również ze względu na międzynarodowe pochodzenie – Makłowicz ma korzenie polskie, austriackie, węgierskie, ukraińskie oraz austriackie.

Jako specjalista od kuchni oraz historyk z zamiłowania, Robert Makłowicz został zaproszony, żeby wygłosić na UW wykład dotyczący kultury kawiarnianej. Wydarzenie jest częścią cyklu „Uniwersytet Warszawy. Nowoczesna uczelnia we współczesnym świecie” organizowanego przez Muzeum UW i Centrum Badań nad Kulturą Warszawy Uniwersytetu Warszawskiego. Wystąpienie Makłowicza nosiło tytuł „Środkowoeuropejskie kawiarnie jako ośrodek życia intelektualnego i artystycznego, ze szczególnym uwzględnieniem Lwowa i Czerniowców”. Tematyką wykładu były kawiarnie jako centra życia kulturowego i umysłowego w Środkowej Europie, a także – zgodnie z zainteresowaniami gościa – życie kawiarniane w dawnej monarchii Habsburgów. Robert Makłowicz omówił temat na przykładzie dwóch miast, znajdujących się obecnie na terenie Ukrainy.

Prelegent chciał przede wszystkim pokazać uczestnikom wykładu, że Ukraina kulturowo jest częścią Europy Środkowej. Na początku wykładu Makłowicz odniósł się do wojny na Ukrainie i nazwał ten konflikt starciem cywilizacji, podkreślając, że Ukraina kulturowo – co widać w życiu kawiarnianym – nie należy do tego samego kręgu kultury co Rosja. Specyfika Lwowa i Czerniowców polegała na tym, że były to miasta wielokulturowe i wielonarodowościowe – za czasów monarchii habsburskiej ten region zamieszkiwało dużo różnych narodowości.

Robert Makłowicz określił Czerniowce jako „Atlantydę Środkowej Europy” – piękne, ale zapomniane. „W Polsce nie ma takich kawiarni jak w Czerniowcach” – przekonywał krytyk kulinarny. Opowiadał o swoich wyjazdach na Ukrainę, gdzie zaobserwował, że na oczach klientów w czerniowskich kawiarniach ugniatane jest ciasto na strudel, a kawę podaje się inaczej niż w postsowieckich państwach. Prelegent uznał ten obraz za charakterystyczną cechę regionu, który dawniej stanowił część monarchii habsburskiej.

Lwów, jak podkreślił Makłowicz, nigdy nie był całkowicie polskim miastem – powołał się na listy Zbigniewa Herberta, który określał to miejsce jako wielokulturowe i wieloetniczne. Makłowicz opisał miasto jako wyjątkowo przyjazne miejsce, zawsze otwarcie nastawione na odwiedzających.

Wykład cieszył się ogromnym zainteresowaniem – aula im. Adama Mickiewicza w Auditorium Maximum zapełniła się po brzegi. Dodatkowo osoby, które nie mogły przyjść tego dnia na Kampus Główny, mogły obejrzeć transmisję na oficjalnym kanale YouTube Uniwersytetu Warszawskiego.

Wydarzenie okazało się sukcesem – Robert Makłowicz z charakterystyczną dla siebie charyzmą zainteresował uczestników, powodując salwy śmiechu za każdym razem, gdy zauważał, że odszedł od tematu kawiarni. Po wykładzie uczestnicy mieli niepowtarzalną okazję zadać swojemu idolowi pytania związane nie tylko z życiem kawiarnianym w Europie Środkowej, lecz także związane z działalnością prelegenta. Robert Makłowicz odpowiadał z właściwym dla siebie poczuciem humoru, a na sam koniec podsumował: „Mam nadzieję, że kiedy to się skończy, pojedziemy kiedyś wszyscy do Czerniowiec i do Lwowa”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s