Co dręczyło „Blondynkę”?

28 września swoją premierę na Netflixie miał film “Blondynka”, czyli film, po którym zastanawiamy się co by było gdyby ruch #MeToo działał Hollywood  na przełomie lat 50 i 60.

To był bardzo wyczekiwany ekranizacja tej jesieni. Od początku zapowiadano, że film w reżyserii Andrew Dominika na nowo i bardzo odważnie pokaże życie ikony Hollywood -Marilyn Monroe. Jednak tworząc film na podstawie książki Carol Oates o tym samym tytule, która jest mocno fabularyzowana, nie można było spodziewać się czystego w swym gatunku filmu biograficznego. Zarówno w książce jak i jej ekranizacji pojawia się wiele wątków, które nie są zgodne z rzeczywistością lub wciąż pozostają jedynie spekulacjami.

Film “Blondynka”przedstawił wszystkie lub zdecydowaną większość “demonów”, które przyczyniły się do tragizmu postaci, jaką była Marilyn Monroe. 

Ukazany w filmie rzeczywistość jest  bardzo oniryczna. Nie do końca jest się w stanie powiedzieć, co jest rzeczywistością, a co, snem lub urojeniem głównej bohaterki. Choć większość fabuły skupia się na ostatnich latach życia Monroe, to pierwsze sceny filmu sięgają jej dzieciństwa, na którym sporą rysę pozostawiła chorująca na schizofrenię matka. Norma Jeane, bo takie jest prawdziwe imię Marilyn Monroe, nigdy nie poznała swojego ojca, co również w filmie przedstawiono jako zdarzenie zostawiające piętno w jej psychice na całe życie. 

W dalszej części filmu przeskakujemy już do momentu kiedy to Marilyn trafia do Fabryki Snów, która nota bene staje się jej ,,fabryką koszmaru”. Branża filmowa w tym okresie zdominowana jest przez mężczyzn, dlatego też producenci oferują jej rolę w zamian za seks, reżyserzy nie widzą w niej aktorki, a jedynie obiekt seksualny z “fajnym zadkiem”. Sceny te pokazują jaki status posiadała kobiet, mimo że była uważana za absolutną ikonę. W czasie sensu zadałam sobie parę razy pytanie – Czy gdyby ruch #Metoo pojawił się parę dekad wcześniej, Marilyn Monroe stanęłaby na jego czele? Myślę, że niekoniecznie, bo przytaczając jeden z jej słynniejszych cytatów – Bycie symbolem seksu sprawia, że jest się przedmiotem. Wprost nienawidzę uprzedmiotowienia. Ale jeśli mam być czegoś symbolem, to już lepiej seksu niż innych spraw, które też mają swoją symbolikę. – w jakiś sposób akceptowała bycie seks bombą, albo po prostu musiała to zaakceptować.

Andrew Dominik w swoim filmie sporą część fabuły poświęca małżeństwom, związkom oraz romansom Marilyn Monroe. Nie wszystkie przedstawione w filmie miały jednak miejsce np. miłosny trójkąt Marilyn z Charlie Chaplinem Jr i jego bratem Robinsonem.Ich relacja została ukazana jako cudowny związek trójki osób opisywany na łamach gazet. Prawdą jest jedynie, że pojawiały się plotki na temat jej romansu z Chaplinem Jr. 

Reżyser w filmie stara się nam zaprezentować, że w ramionach mężczyzn, których często nazywała ,,Tatusiami” aktorka próbowała odnaleźć czułość, której nigdy nie doznała od swojego ojca.  Jednak mężczyźni działają na nią destrukcyjnie, ponieważ w żadnym nie znajduję tego czego szuka. W filmie poświęcono najmniej uwagi romansowi, który budził i nadal budzi największe emocje, czyli romansowi Marilyn Monroe z prezydentem Johnem Kennedy`m, który według wielu teorii spiskowych był powodem śmierci ikony Hollywood. W filmie poświęcona jest jedna scena tej relacji i to w dodatku chyba najbardziej brutalna z całego filmu. 

W czasie tego prawie trzygodzinnego seansu zostajemy wręcz zbombardowani ilością sytuacji i zdarzeń, które konsekwentnie doprowadziły do tragedii głównej bohaterki.  Molestowanie seksualne, przemoc domowa, stracone ciąże, ale na pierwszy plan za każdym razem najbardziej wysuwają się dwie rzeczy. Tęsknota za ojcem oraz samotność. 

W ,,Blondynce” nie znajdziemy ról godnych Oscara, ani takich, które zapadną nam na długo w pamięć. Trzeba jednak przyznać, że Ana de Armas grająca tyłową blondynkę bardzo dobrze oddaje sposób bycia i mówienia Marilyn. Brawa należą się również ekipie od  charakteryzacji, bo aktorka momentami do złudzenia przypomina Marilyn Monroe. 

Mimo, że ,,Blondynka” raczej nie zapisze się w światowej kinematografii jako film wybitny, to dzięki odważnemu podejścia do tematu przez reżysera bije rekordy oglądalności na Netflixie. Nie ma co też ukrywać, że do tego sukcesu przyczyniła się  również podjęta w filmie historia, bowiem tajemnicze życie hollywoodzkiej ikony intryguje i jeszcze długo intrygować będzie cały świat.

Urszula Świątek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s