Dlaczego fajerwerki to jeden wielki niewypał?

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim narastają apele o niestrzelanie w sylwestra. Pomimo, że fajerwerki są zagrożeniem dla zwierząt, człowieka i planety, to niestety nadal wiele osób nie wyobraża sobie bez nich sylwestrowej nocy.

źródło: https://pixabay.com/photos/new-year-s-day-firecrackers-waste-585646/

 Dla człowieka to zabawa, a dla zwierząt strach i udręka.

Wyobraź sobie, że jesteś swoim ulubionym zwierzęciem i zbliża się północ. Być może jesteś ptakiem, który ma skrzydła i może lecieć dokąd chce, nietoperzem albo lisem prowadzącym nocny tryb życia, a może psem, który właśnie wyleguje się na kanapie w domowym zaciszu. Jako zwierzę masz wyostrzony zmysł słuchu i odbierasz dźwięki z większą wrażliwością, zwłaszcza te o wysokiej częstotliwości. Nagle słyszysz głośny huk. Pada kolejny strzał, i następny. Zaczynasz trząść się z przerażenia. Szukasz kryjówki, ale w żadnym miejscu nie czujesz się wytaczająco bezpiecznie. Nie wiesz, co się dzieje i kiedy to się skończy, ale coś podpowiada ci, że może być to ostatnia noc w twoim życiu.

Zwierzęta, pozbawione są abstrakcyjnego myślenia, co jest cechą zasadniczo je odróżniającą od ludzi. Mimo, że są to stworzenia bardzo inteligentne, to nie mają poczucia czasu. Nie wiedzą więc, że 31 grudnia jest datą, którą my utożsamiamy z szampańską zabawą, ani nie odliczają do północy w oczekiwaniu na Nowy Rok. Te fakty nie są niczym odkrywczym, a jednak często wiele osób zdaje się o tym zapominać albo po prostu nie chce pamiętać. Głośny huk, strzały i dym pozbawione kontekstu sylwestrowej nocy, kiedy wczujemy się w ich sytuację, przestają budzić w nas jakiekolwiek pozytywne skojarzenia. Wręcz przeciwnie – budzą niepokój i strach o własne życie.

 To atrakcja, z którą wiąże się cierpienie drugiego człowieka.

Nie tylko dla zwierząt sylwester jest corocznym koszmarem. Okazuje się, że fajerwerki mogą wywoływać silny niepokój także wśród ludzi, a za naszą dobrą zabawą może kryć się czyjeś cierpienie. I nie chodzi tu jedynie o zwykły dyskomfort, lecz o realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Co roku media donoszą o ofiarach wypadków związanych z strzelaniem w sylwestra.  Utrata kończyny, wzroku i słuchu to najpowszechniejsze urazy, jakich doznają amatorzy fajerwerków. Jednak często ofiarami takich niebezpiecznych zabaw padają przypadkowe osoby, które niefortunnie znalazły się w miejscu oddziaływania wybuchu rac.

Pamiętajmy też o tych, którzy są szczególnie narażeni na stres związany z pokazem sztucznych ogni np. o małych dzieciach. Do tego grona należą również osoby ze spektrum autyzmu, których cechuje nadwrażliwość na różnego rodzaju bodźce. Hałas oraz świetlne efekty na niebie mogą wywoływać u nich reakcje lękowe, a nawet fizyczny ból. Nie zapominajmy też o chorych na epilepsję, u których światło stroboskopowe związane z wystrzeliwaniem petard może wywołać atak padaczki. Sylwestrowa noc to także okropne doświadczenie dla rodzin i bliskich takich osób, którzy przeżywają te ciężkie chwile razem z nimi. Jeżeli nawet osoby z niepełnosprawnością zrezygnują z uczestnictwa w sylwestrowych atrakcjach, to i tak nie uwolnią się w pełni od pokazów fajerwerków, bo zawsze znajdą się fani środków pirotechnicznych, którzy będą uważać, że ten problem ich nie dotyczy.

Zaśmiecają ziemię, zanieczyszczają środowisko.

Noworoczne spacery 1 stycznia zdecydowanie nie należą do najpiękniejszych doświadczeń, zwłaszcza dla osób troszczących się o środowisko, ale i po prostu dla tych, co cenią sobie ładne krajobrazy. To wszystko za sprawą wszechobecnych śmieci stanowiących pozostałości sylwestrowych uciech. Są to przede wszystkim opakowania po zużytych petardach oraz niewybuchy, a na domiar złego większość z nich wykonana jest z plastiku.

Poza tym w sylwestra i Nowy Rok do atmosfery przedostaje się wiele szkodliwych substancji. Dym z wystrzelonych fajerwerków zawiera chemikalia, które przyczyniają się do zanieczyszczeń powietrza, wnikają do gleb i wód. W momencie wybuchu dochodzi do emisji gazów cieplarnianych. W dzisiejszych czasach, kiedy dużo mówi się o konieczności ochrony klimatu, urządzanie pokazu sztucznych ogni wydaje się więc być skrajnie nieodpowiedzialne. Oprócz toksycznego wpływu na środowisko, pył pochodzący z fajerwerków szkodliwie oddziałuje również na nasze zdrowie, a szczególnie wrażliwi są na niego astmatycy.

Alternatyw jest wiele! Grunt to dokonać właściwego wyboru.

Z roku na rok coraz więcej miast — organizując sylwestrowe imprezy — odchodzi od tradycyjnych pokazów sztucznych ogni na rzecz nowoczesnych rozwiązań, takich jak świetlne pokazy przy użyciu laserów, dronów czy techniki mappingu 3D. Co prawda są to kosztowne rozwiązania, ale przynajmniej dzięki nim możliwe jest chociaż częściowe ograniczenie negatywnych skutków wystrzeliwania fajerwerków.  

Natomiast, gdy w grę wchodzi spędzanie sylwestra na kameralnych imprezach, warto rozważyć zastąpienie zwykłych rac cichymi fajerwerkami, tzw. „silentami”. Do ich wytworzenia stosuje się mniejszą mieszankę materiałów wybuchowych, dzięki czemu dźwięk towarzyszący eksplozji nie jest aż tak hałaśliwy. Nie należy jednak utożsamiać silentów z materiałami, których wybuchowi towarzyszy całkowita cisza. Jeżeli zależy nam na niemal całkowitym ograniczeniu hałasu, to dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzyć się w zimne ognie, które oprócz sylwestrowego widowiska, dostarczą wszystkim gościom sentymentalnej podróży do czasów dzieciństwa.

To tylko kilka pomysłów na spędzenie sylwestra bez pokazu fajerwerków. A gdyby tak wymyślić swoją własną tradycję noworoczną, która pozwoli wejść nam w Nowy Rok w zgodzie z naturą i drugim człowiekiem? Podobno jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia…

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s