„W pułapce strachu” – recenzja filmu „Nie patrz w dół” w reżyserii Scotta Manna

źródło: Google grafika

Sześćset metrów nad ziemią. Pozbawiona drabiny wieża telewizyjna, brak prowiantu, wody i leków oraz dwie ciężko ranne przyjaciółki tkwiące na samym szczycie rozpadającej się budowli. Oto, w jakim położeniu znalazły się bohaterki filmu „Nie patrz w dół” (oryginalnie „The Fall”) w reżyserii Scotta Manna. Zmagająca się z traumą po stracie ukochanego męża Becky oraz pełna brawury i spragniona wrażeń Hunter, postanawiają wspiąć się na jedną z najwyższych wież telewizyjnych w Ameryce, liczącą sześćset metrów. Dla każdej z dziewczyn wspinaczka ma stanowić nie tylko osobiste wyzwanie, ale i walkę z demonami przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć. Lekkomyślny pomysł przeradza się jednak w prawdziwą tragedię, która nie pozostawia bohaterkom wyboru – albo zdołają ściągnąć pomoc i przeżyć, albo pozostaną na szczycie wieży i zginą.

Walcząc o przetrwanie, Becky i Hunter odkrywają zupełnie nowe pokłady własnych możliwości. Dowiadują się także o bolesnych wydarzeniach, które odcisnęły piętno na ich życiu oraz wpłynęły na decyzję o niefortunnej wspinaczce. By mieć jakiekolwiek szanse na przeżycie, bohaterkom potrzebne będą jednak nie tylko silna wola, spryt i determinacja, ale i walka z własną wyobraźnią, która niejednokrotnie da o sobie znać. Nie wszystko, co zobaczy bowiem widz, okaże się prawdą. Nim jednak jedna z przyjaciółek zdoła odróżnić fikcję od rzeczywistości, może okazać się, że jest już za późno na wołanie o pomoc. 

  „Nie patrz w dół” to trzymający w napięciu amerykańsko-brytyjski thriller, który swoją premierę miał 4 sierpnia 2022 roku. Historia Becky, w którą wciela się Grace Caroline Currey oraz Hunter (w tej roli Virginia Gardner) to opowieść o walce z własnymi słabościami, przebaczeniu oraz nieprawdopodobnej sile i determinacji. Choć produkcji nie można odmówić nieco absurdalnych wątków (takich, jak choćby brak rzetelnego przygotowania głównych bohaterek do samej wspinaczki, czy ukazania rzeczywistych warunków panujących na wysokości sześciuset metrów), to trzeba przyznać, że Scott Mann w mistrzowski sposób zadbał o napięcie, jakiego nie brakuje w ani jednej minucie tej mrożącej krew w żyłach opowieści. Wspinając się wraz z Becky i Hunter na szczyt chwiejącej się wieży, widz bez najmniejszego trudu może odczuć towarzyszące im emocje. Dynamiczne, kręcone na wysokości ujęcia, a także efekty dźwiękowe oddające niestabilność budowli, sprawiają, że owa historia zyskuje niezwykle realistyczny wymiar. „Nie patrz w dół” to pełna adrenaliny i przyprawiającą o szybsze bicie serca uczta, która zdoła podnieść tętno nawet najbardziej opanowanym widzom. Zaskakujące zwroty akcji, a także związane z poważnymi obrażeniami bohaterek halucynacje, sprawiają, że finał owej opowieści nie jest tak łatwy do przewidzenia, jak mogłoby się wydawać. 

„Nie patrz w dół” to opowieść dla fanów wielkich emocji, nieustającego napięcia oraz przyprawiających o gęsią skórkę wysokości. Opowieść dla wszystkich tych, którzy chcą poczuć się jak uczestnicy ekstremalnej, szalenie niebezpiecznej wyprawy. Choć doszukiwanie się w wyreżyserowanym przez Scotta Manna thrillerze głębszego przekazu i wymagającej, metaforycznej treści, zakończy się raczej fiaskiem, to nie sposób odmówić mu tego, co w owym gatunku najważniejsze – emocjonalnego rollercoastera.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s