Za nami 31. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała po raz 31. W tym roku środki z licytacji oraz z puszek zostaną przeznaczone na zakup sprzętu do wykrywania sepsy. Całe wydarzenie z Centrum Wszechświata, czyli namiotu głównego na Placu Defilad oraz z Placu Bankowego w Warszawie relacjonowała nasza uniwerkowa ekipa.

Tegoroczny finał był pierwszym od 2020 roku, kiedy nie obowiązywały obostrzenia pandemiczne. Widać to było między innymi po sytuacji w namiocie głównym WOŚP, gdzie odbywały się licytacje oraz próbne koncerty. Nie da się zliczyć, ile wspaniałych osób, chętnych do pomocy, pojawiło się w wośpowym Centrum Wszechświata, wypełniając tym samym tą przestrzeń radością.

Jak co roku, nie zabrakło tam również znanych twarzy, które opowiadały Jurkowi Owsiakowi o tym, co przekazały na licytację. Ewa Chodakowska za wsparcie WOŚP oferuje tydzień metamorfozy pod jej czujnym okiem, Martyna Wojciechowska wizytę w manufakturze marki biżuteryjnej, z którą współpracuje oraz wspólny seans pierwszego odcinka nowej serii “Kobieta na krańcu świata”, a Maja Ostaszewska łóżko do masażu podpisane przez obsadę filmu “Śniegu już nigdy nie będzie”.

O to, dlaczego warto wspierać WOŚP, nasze reporterki pytały pojawiających się gości w namiocie głównym. “Pomaganie daje nam bardzo dużo wdzięczności” – wskazywała Ewa Chodakowska. Maja Ostaszewska zwracała z kolei uwagę na poczucie wspólnoty, które towarzyszy jej podczas finału Orkiestry, co, jak zaznaczyła, nie jest częste w dzisiejszych czasach. Według Joanny Przetakiewicz dzień zbiórki na WOŚP jest takim dniem, kiedy burzymy podziały. “To jest taki moment, w którym wszyscy jesteśmy razem” – dodała.

Wyjątkowość tego wydarzenie idealnie opisują również słowa Martyny Wojciechowskiej. „Nie ma czegoś takiego w skali świata. Nie istnieje takie przedsięwzięcie, taka machina dobra, nigdzie indziej. Jestem przekonana, z mojego punktu widzenia, po obejrzeniu wielu krańców świata, że nie ma takiego drugiego” wyznała nam dziennikarka

Zbiórki do puszek oraz licytacje to nie jedyne sposoby, na wspieranie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Manufaktura Cukierków w zamian za przekazanie pieniędzy na WOŚP oferowała warsztat z robienia lizaków w kształcie serduszek, sieć salonów fryzjerskich “Kemon”, jak co roku, odświeżenie fryzury bądź wybrane akcesorium do włosów, a cukiernia A. Blikle za symboliczną wpłatą częstowała pączkami.

W studiu i nie tylko, bo również na Placu Bankowym, gdzie odbywały się koncerty, panowała przez cały dzień radosna atmosfera, bo taka właśnie jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Szymon Majewski zapytany o to, jak według niego “brzmi” Orkiestra, odpowiedział: „Ona ma takie brzmienia radosne, kojące, otulające (…)”. I to prawda, bo Orkiestra jest jak dobry duch, który pomaga najbardziej potrzebującym.

Oczywiście w dniu finału nie mogło również zabraknąć stałego punktu całego wydarzenia jakim jest,, Światełko do Nieba”. Już w poprzednim roku miało ono być w formie pokazu muzyczno – świetlnego, ale ku zaskoczeniu wszystkich mieszkańców Warszawy pojawiło się ono w klasycznej formie, jaką dotąd znaliśmy, czyli pokazu sztucznych ogni. Jednak w tym roku, jak zapowiedział wcześniej Owsiak, finał odbył się bez sztucznych ogni, uzasadniając to bezpieczeństwem zwierząt  oraz przejściami naszych wschodnich przyjaciół. O 20:00, na Placu Bankowym, rozbłysły światła oraz ognie, a w tle leciała muzyka Piotra Chancewicza. Po pokazie na scenę wkroczył długo wyczekiwany Mrozu, który mimo panującego na dworze mrozu rozgrzał swoimi największymi przebojami całą publiczność. Całodniowe koncerty na Placu Bankowym zakończył zespół LemOn.

31. Finał WOŚP zamknęła kwota 154 milionów złotych. Oczywiście ostateczna jej liczba będzie znana dopiero za parę miesięcy, kiedy zakończą się wszystkie licytacje oraz zostaną zliczone pieniądze zebrane do puszek.

Czy w tym roku zostanie pobity kolejny rekord? Być może, jednak sam Jurek Owsiak podkreśla, żebyśmy pamiętali, że nie o bicie rekordów tu chodzi, a o faktyczną pomoc w walce z sepsą i o to, że znowu razem działaliśmy we wspólnej sprawie.

„Chrzanić, ile będzie na końcu naszej zbiórki, może być tyle, ile powiedzieliśmy na zakończeniu transmisji. Tyle? Aż tyle! Byliśmy razem, uśmiechaliśmy się, pokazaliśmy Polskę, której nie zgubiliśmy”napisał na swoim Facebooku Jurek Owsiak.

Urszula Świątek , Zuzanna Świerczek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s