Dlaczego Brooklyn Nine-Nine to jeden z lepszych seriali i powinieneś go obejrzeć ASAP

Brooklyn Nine-Nine to serial stacji NBC (dostępny w Polsce na Netflixie), który przedstawia codzienne perypetie detektywów z dziewięćdziesiątego dziewiątego posterunku na Brooklynie. Sitcom cieszy się ogromną popularnością, a miliony fanów z zapartym tchem czekają na lutową premierę siódmego sezonu. Jednocześnie zauważyłam, że wśród moich znajomych z Polski niewiele osób kojarzy tę produkcję. Postanowiłam więc przytoczyć kilka powodów, dla których powinniście pozwolić, żeby Andy Samberg, Chelsea Peretti, Andre Braugher oraz wiele innych komediowych talentów rozbawiło was do łez.

Vivian Zink/NBC | 2018 NBCUniversal Media, LLC

1) Różnorodność i reprezentacja.

Jedno z wielu słów, które idealnie pasują do tego serialu, to Różnorodność, w oddziale detektywistycznym znajdziemy reprezentantów wielu mniejszości – dwie latynoski (Rosa Diaz – Stephanie Beatriz i Amy Santiago – Melissa Furmero), czarnoskórego sierżanta (Terry Jeffords – Terry Crews) oraz kapitana Raymond Holta (Andre Braugher), który nosi tytuł pierwszego homoseksualnego czarnoskórego kapitana w nowojorskiej policji. Dzięki temu, wiele mniejszości, którym często brakuje reprezentacji w popkulturze, może poczuć się zauważonym, co sprawia, że serial lepiej oddaje dzisiejszy świat.

2) Problemy z życia wzięte.

Brooklyn Nine-Nine, jako produkcja typowo komediowa, niezwykle zgrabnie w sieć żartów wplata ważne problemy naszej rzeczywistości. Są one przedstawione w sposób lekki, momentami zabawny, jednocześnie nie umniejszając ich wagi ani ich nie bagatelizując. Uważam to za wyjątkowo udany zabieg, gdyż część ludzi odwraca wzrok od problemów, które ich nie dotyczą, natomiast twórcy niebywale zręcznie i naturalnie „przemycają” tę wiedzę w otoczce humoru. Przedstawione zostały problemy dyskryminacji na tle rasowym, jak i płci, problem komunikacji interpersonalnej pomiędzy bliskimi osobami oraz różnice priorytetów życiowych. Natkniemy się również na wiele lekcji z dziedzin feminizmu oraz związków. Brooklyn Nine-Nine, podobnie jak Grace i Frankie (aczkolwiek w zupełnie inny sposób), nie tylko bawi, ale w łatwy do przyjęcia sposób uczy tolerancji oraz wrażliwości na pewne tematy.

3) Przyjaźń.

Każda z głównych postaci jest bardzo charakterystyczna i świetnie ogląda się interakcje tak różnych osobowości, które mimo ogromnych różnic pracują, aby utrzymać bliską przyjaźń. Uważam, że w wielu przypadkach Brooklyn Nine-Nine może nas niemało nauczyć o relacjach międzyludzkich. Widzimy jak czasem należy poświęcić swoje szczęście dla drugiej osoby, iść na kompromis, czy po prostu zauważyć ludzi dookoła, o czym pędząc przez życie potrafimy momentami zapomnieć.

4) Nie da się ich nie lubić.

Każdej z głównych postaci nie da się nie lubić. Po prostu. Każdy jest cudowny na swój sposób, sądzę, że to również bardzo dobrze reprezentuje nasze otoczenie. Wspaniale się ogląda duety powstałe pomiędzy głównymi postaciami. Każda para ma swoją niezastąpioną dynamikę oraz wyjątkowe i charakterystyczne tylko dla siebie żarty.

5) Jake i Holt/Barley i Jimes.

Będąc w temacie duetów, kapitan Holt oraz detektyw Jake Peralta tworzą niespotykaną parę, wiele kultowych scen jest właśnie z ich udziałem. Nie powinnam żadnej przytaczać, ponieważ próby opowiedzenia śmiesznych sytuacji rzadko bywają skuteczne.

6) Gina Linetti Confetti Spaghetti.

Nieodzownie na osobny punkt na tej liście zasługuje Gina Linetti, która jest duszą komedii tej produkcji. Stworzenie postaci tak absurdalnej, zabawnej i nieoczywistej uważam za ogromny wyczyn. Dla osób, które już miały przyjemność natknąć się na ten serial, chciałam tylko zaznaczyć, że scena: you just drank cement, nigdy nie przestanie mnie śmieszyć. Jestem zdania, że nawet gdy ktoś nie chce obejrzeć całego Brooklyn Nine-Nine, powinien przynajmniej obejrzeć same sceny z Giną, gdyż jest to naprawdę niepowtarzalna postać.

Powodów, dla których warto obejrzeć Brooklyn Nine-Nine jest o wiele więcej, ale resztę polecam odkryć na własną rękę, ponieważ to sprawia największą frajdę. Aczkolwiek, jeśli ktoś pochłania media content (jakby to powiedział kapitan Holt) na skalę masową, sugeruję zabrać się za to po sesji, ponieważ, ostrzegam, Brooklyn Nine-Nine bardzo wciąga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s