Ekologia dla początkujących

Kryzys klimatyczny to fakt, a wokół wciąż krąży wiele mitów. Jednym z nich jest to, że bycie eco-friendly jest kosztowne. Studencki budżet nie tylko na tym nie ucierpi, ale może też zyskać.

Ale najpierw, musisz wiedzieć, po co to robisz. Zapewne znajdą się nieliczne osoby, których motywacją jest moda. Moda na wielorazowe butelki czy torby zakupowe, ale co z ekologią, gdy nikt nie widzi? No właśnie, w domu również na potęgę używamy produktów, które szkodzą środowisku. Oczywiście, należy segregować śmieci, ale problem polega też na tym, że tworzywa sztuczne, o ile w ogóle nadają się do recyklingu, nie mogą być przetwarzane w nieskończoność. Butelki PET, które mogą przejść przez ten proces do dziesięciu razy, stanowią wyjątek. Tak więc, segregacja czy też unikanie plastikowych słomek nie wystarcza. Na szczęście, movement zero-waste rośnie w siłę i na polski rynek wchodzi coraz więcej zamienników produktów codziennego użytku. Nasuwa się jednak pytanie – czy studentów na nie stać? To, jak i odpowiedzi na inne pytania, które trapią większość z nas, znajdziecie w tym artykule.

  1. Butelki, bidony
DSC_0284
Fot. Julia Adamaszek

Plastikowe butelki będą produkowane tak długo jak będzie na nie popyt, ot co prosta zasada ekonomii. Dowodem na to jest oświadczenie Coca-Coli sprzed kilku dni – firma nie zamierza rezygnować z plastikowych butelek, gdyż konsumenci je preferują. Słodzone napoje to jednak co innego niż woda. Ją można pozyskać, odkręcając kran. I tu należy obalić kolejny mit – kranówka nam nie zaszkodzi! Rozporządzenie Ministra Zdrowia dokładnie określa, jaki skład musi mieć woda w całym kraju, a kamień, który widzimy w czajniku to po prostu wytrącone minerały, takie jak wapno czy magnez. Woda mineralna podczas gotowania również by je wytrąciła. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by zainwestować w butelkę i wlewać do niej wodę, nawet poza domem. Jej koszt to niecały grosz za litr, podczas gdy woda w plastikowej butelce kosztuje zwykle ponad złotówkę za 500 mililitrów. Jeżeli jednak boisz się na przykład czerpać wodę z kranu w miejscach publicznych, możesz łatwo znaleźć butelki z filtrem.

2. Szczoteczki do zębów

DSC_0276
Fot. Julia Adamaszek

Zwykłe, plastikowe szczoteczki do zębów najczęściej nie nadają się do recyklingu (co nie znaczy, że nie warto wrzucać ich do kosza na plastik), a czas ich rozkładania wynosi ponad 400 lat! Bambusowe szczoteczki mają porównywalne ceny, które wahają się pomiędzy 10 a 15 złotych, a po zużyciu jej wystarczy odciąć włosie lub odłamać główkę z nim (ono idzie do plastiku), a rączkę wyrzucić do odpadów bio lub na kompost.

3. Torby, woreczki, pojemniki

Torby foliowe obciążone są opłatą recyklingową, więc kosztują co najmniej 20 groszy. Posiadanie własnej torby materiałowej lub innej wielokrotnego użytku na pewno jest bardziej opłacalne. Te materiałowe można prać i używać nawet przez kilka lat, tak zwane reklamówki zwykle kończą swą służbę po jednym użyciu. W dodatku większość zalega w sortowaniach śmieci – są zbyt cienkie, by opłacało się je przetwarzać. Nawet bardziej tyczy się to woreczków, w które pakuje się pieczywo, warzywa czy inne produkty „na wagę”. Można jednak temu zapobiec, używając woreczków wielokrotnego użytku kupionych lub własnoręcznie uszytych np. ze starych firanek lub innych lekkich materiałów. Produkty mokre, takie jak mięso czy wyroby garmażeryjne można zapakować we własny pojemnik. Dzięki temu dłużej będą mogły leżeć w lodówce bez utraty świeżości.

4. Mydło i szampon w kostce

DSC_0280
Fot. Julia Adamaszek

Zapomnieliśmy, że mydło służy nie tylko do mycia rąk. Można nim myć przecież całe ciało, a kosztuje o wiele mniej niż żel pod prysznic. Co więcej, istnieje również coś takiego jak szampon w kostce! Kostka, oczywiście w zależności od wielkości, często jest bardziej wydajna niż szampon w butelce. Prawdą jest jednak, że przy szukaniu go w sklepach trzeba się trochę bardziej wysilić, ale jest to możliwe. Na rynek wchodzi coraz więcej firm produkujących takie szampony, więc nie ma co zrażać się, jeżeli jeden okaże się być nieodpowiedni.

5. Patyczki higieniczne

Warto zwrócić uwagę na to, z jakiego materiału wykonane są patyczki higieniczne. Te tekturowe (brązowe) i papierowe (białe) przeżywają obecnie renesans, gdyż można znaleźć je w większości drogerii i w niektórych marketach. Nie łamią się łatwo, jak mogłoby się wydawać, więc niczym nie ustępują patyczkom plastikowym, nawet cena jest podobna.

Jeżeli nadal masz jakieś wymówki, np. tą najczęściej spotykaną, czyli „jedna osoba nic nie zmieni”, powinieneś przypomnieć sobie, jak wyglądały znane nam rewolucje. Na początku, było małe grono ludzi… Poprzez swoje działania zainspirujesz innych – swoich znajomych, rodzinę, a nawet przypadkowych ludzi robiących zakupy w tym samym sklepie. A sam sporo zaoszczędzisz, pozbędziesz się wyrzutów sumienia i być może zaczniesz zdrowiej żyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s