Konserwatywny surowy ojciec i liberalny opiekuńczy rodzic, czyli o języku w polityce

To nie będzie kolejny publicystyczny rozrachunek ze słów, jakimi posługują się politycy zza mównicy sejmowej.  Nie przybliżę też genezy badań nad językiem w dyskursie publicznym, ani nie wymienię znanych od szkoły podstawowej metod retorycznych. Bo, jak się okazuje, istnieje dużo prostsza metoda, która pozwala zrozumieć porozumiewanie się polityków w debacie publicznej. I to bez oparcia o refleksje metodologiczne ojców badań nad retoryką, takich jak Arystoteles czy Platon. 

Technologiczny dysonans

Nie jest tajemnicą, że razem z rozwojem technologii zmieniły się sposoby komunikacji – najszybciej i najprościej jest publikować posty i zwiększać swoje zasięgi w Internecie. Politycy nie muszą już ze szczególną dbałością planować kolejnych wystąpień w różnych regionach kraju – zamiast tego mogą zorganizować Q&A, gdzie otrzymają pytania od obywateli, czy reagować na bieżące wydarzenia za pomocą Tweetów.

Zmieniły się jednak nie tylko przestrzenie komunikacyjne dla polityków, lecz także przestrzenie odbioru takich treści. Tym samym, aby perfekcyjnie wychwytywać wszelkie manipulacje rządzących, wystarczy uważnie śledzić przekazy medialne i je porównywać. Nawet obejrzenie serial typu The Crown czy House of Cards na Netflixie daje dużo do myślenia. Mechanizmy tam zaobserwowane z łatwością możemy przenieść na grunt lokalnej polityki, a profile psychologiczne przywódców często odpowiadają tym sprawującym urząd w rzeczywistości. Oczywiście nie w skali jeden do jednego.

Medialna wojna polsko-polska

Przypatrując się zwłaszcza polskiej scenie politycznej, wydaje się, że część z nas jest wręcz przewrażliwiona na punkcie medialnych manipulacji i męczy nas śledzenie pasków informacyjnych w krajowych dziennikach. Przez to wielu z nas zaczęło brakować “świeżego” spojrzenia na to, co dzieje się w polityce. I na to, jakie padają w debacie publicznej słowa. A co najważniejsze- na spojrzenie na drugą opcję polityczną bez dawki negatywnych emocji.

Jeśli ktoś z nas albo naszych znajomych potrzebuje chłodnego prysznica, to warto podarować mu książkę Georga Lakoffa. Jego wielki sukces zaczął się od zebrania badań w “Metaforach w naszym życiu”. W tej pozycji możemy między innymi dowiedzieć się, że każdy z nas myśli metaforami. A po lekturze tekstu,  językowy obraz świata staje się terminem, którego zdecydowanie zaczniemy nadużywać. Badacz wykazał, że kiedy chcemy nazwać jakieś zjawisko, określamy je za pomocą opisu innego, które nam się z nim kojarzy. I tak, przykładowo, jeśli mówimy, że nie mamy czasu, albo że czas nam się kończy, stosujemy metafory zaczerpnięte z pojmowania słowa pieniądz, metaforą pojęciową jest więc czas jako pieniądz, gdyż to pieniądz ma wartość materialną. Ale nie o tej koncepcji dzisiaj mowa.

Kolejna pozycja książkowa Lakoffa dotyczy stricte języka w polityce. I choć autor analizuje amerykańską scenę polityczną, to koncepcja okazuje się uniwersalna- adekwatna bez względu na szerokość geograficzną, czy przedział czasowy. I niezwykle prosta, a zarazem trafiająca w punkt rozważań na temat reprezentantów poglądów konserwatywnych i lewicowo-liberalnych.

Polityką rządzą ramy

Autor ”Nie myśl o słoniu”- bo o tej pozycji książkowej mowa, za najważniejszy punkt rozważań stawia założenie, że kluczem do sukcesu w debacie publicznej jest umiejętne operowanie metaforami, którym to poświęcił tak dużo czasu w “Metaforach w naszym życiu”. Do świadomego posługiwania się nimi niezbędne jest zaś przyjęcie strategicznej narracji. To dzięki niej udaje się stworzyć metafory, nazywane na potrzebę badania ramami, które pozwalają zyskać zwolenników oraz przedstawić przeciwnika politycznego w złym świetle. 

Lakoff na samym wstępie zaznaczył, że to konserwatyści do perfekcji opanowali technikę narracji, np. bardzo często odwołują się do historii narodu i wieloletnich tradycji. To pozwala im tworzyć ramy takie, jak np. przeciwnicy życia – określenie, opisujące zwolenników aborcji. Mimo, że w ich gronie część osób jest nie tyle za samą aborcją, co za wolnym wyborem, to konserwatyści wygrywają z liberałami w debacie publicznej, ponieważ przez określenie przeciwnicy życia na zasadzie opozycji zjednują sobie wszystkich obrońców życia. Każdy kto się do nich nie zalicza, jest zatem kojarzony negatywnie.

Według naukowca liberałowie mają problem z tworzeniem narracji, ponieważ wydaje im się, że racjonalne przedstawianie faktów jest najlepszym argumentem. Samo ich wywołanie ma wywołać poruszenie i uwiarygodniać stawianą tezę. Tymczasem okazuje się, że wyborcy w Stanach Zjednoczonych – i nie tylko, kierują się czynnikami ekonomicznymi i namacalnymi faktami, ale w ostateczności ich wybór podyktowany jest własną tożsamością i wartościami. To te czynniki okazują się najważniejsze i wpływają bezpośrednio na preferencje polityczne. Lakoff znalazł na to dowody, które przedstawił w kolejnych częściach książki. Do ich zaprezentowania przyjął koncepcję ramowania, czyli techniki językowego przedstawiania problemów, której skuteczność podyktowana jest przyjęciem  wspomnianej już strategicznej narracji.

Według George’a Lakoffa walka w debacie publicznej rozgrywa się właśnie o przywołanie korzystnej, dla każdej ze stron uczestniczącej w debacie publicznej, ramy. Są to według językoznawcy struktury myślowe, aktywowane przez komunikaty, które kształtują widzenie świata. W reakcji na usłyszenie każdej ramy, wykreowanej przez nadawcę komunikatu, w mózgu odbiorcy zostaje aktywowany szereg wyobrażeń. Dlatego też nadawca, chcąc wywołać odpowiednie skojarzenie, a zarazem społeczną akceptację, stosuje technikę ramowania. 

Najprostszym przykładem tego działania może być tytułowe sformułowanie Nie myśl o słoniu. Ten komunikat uruchamia w głowie odbiorcy wyobrażenie słonia, mimo że jego zadaniem było nie odtwarzanie zwierzęcia w myślach. Mechanizm ten, określany jako ramowanie, jest skuteczny, ponieważ wpływa bezpośrednio na cele i sposób zachowania człowieka. To właśnie ze względu na niego polityk nie powinien mówić językiem strony przeciwnej. Nadawca komunikatu, używając słów oponenta, zamiast podważyć jego słowa, w rzeczywistości zmusza słuchacza do myślenia zgodnie z porządkiem wartości przeciwnika.

Surowy ojciec i opiekuńczy rodzic rządzą obywatelem?

A co z tym surowym ojcem i opiekuńczym rodzicem? Tak właśnie Lakoff rozróżnia przedstawicieli myśli konserwatywnej i liberalno-lewicowej. Dlaczego?

Według językoznawcy, przyjmując w rozważaniu debaty publicznej, metaforę narodu jako dzieci oraz rządzących, jako ich ojca, można wyodrębnić model surowego ojca oraz model opiekuńczego rodzica. 

Model surowego ojca odnosi się do sposobu postrzegania świata przez konserwatystów. To właśnie oni wyobrażają sobie naród jako dzieci, będące pod opieką surowego ojca. Według Lakoffa w oczach prawicowców na świecie czyha zło, a ojciec jest odpowiedzialny za wpojenie swoim dzieciom odpowiednich zasad. Model opiekuńczego rodzica, to z kolei rama określająca mentalność postępowców. Według autora sam leksem rodzic zakłada bowiem neutralność genderową, w kontrze do konserwatywnego patriarchatu. Auto wskazuje na artości, jakimi kieruje się taki opiekuńczy rodzic. Są to: szeroko rozumiana wolność, zapewnienie dobrobytu materialnego oraz zaufanie. 

Dwa asy w rękawie

Ciekawą kwestią, którą w kontekście tych dwóch metafor przywołuje Lakoff, jest pomoc socjalna Według konserwatystów, zazwyczaj pomoc ta jest niezbędna  i świadczy o humanitaryzmie człowieka. Natomiast zgodnie ze światopoglądem postępowców-opiekuńczych rodziców, taka forma troski krzywdzi i należy w przeciwieństwie do surowego ojca dać możliwość samostanowienia dzieciom.    

W konsekwencji nie powinno się uzależniać od dóbr materialnych dzieci, żeby nie kształtować w nich złych nawyków. Zamiast tego, według modelu postępowego, powinno się nagradzać te z nich, które na ten dobrobyt zapracowały. Przykład ten wskazuje na znaczące różnice w mentalności osób o poglądach prawicowych oraz lewicowo-liberalnych. Lakoff udowodnił, że faktycznie za pomocą ramowania można przypisać określonym grupom społecznym cechy, dzięki których zidentyfikowaniu polityk będzie mógł zjednywać sobie przychylność wyborców. 

Koncepcja modelu surowego ojca oraz opiekuńczego rodzica ukazuje debatę publiczną z nieznanej dotąd perspektywy. Lakoff, opisując model surowego ojca i opiekuńczego rodzica przyznał, że każdy człowiek ma w swojej świadomości ukryte zarówno cechy odpowiadające prawicowym, jak i wolnościowym ideałom. Jednak w świadomości aktywna jest tylko ta część, która jest zgodna z tożsamością człowieka.

Czwarta władza

Kolejną myślą, którą Lakoff zawarł w książce Nie myśl o słoniu, jest rola mediów w popularyzowaniu utworzonych przez polityków ram. Stworzone w debacie publicznej konstrukty myślowe, wyrażone za pomocą języka, bardzo często na długo pozostają w pamięci odbiorców – dlatego też tak ważne jest stosowanie odpowiednich ram. Lakoff jako przykład podaje sformułowanie ulga podatkowa, wykorzystane przez George’a Busha. Ta rama pojęciowa charakteryzuje podatek jako ograniczenie, uciemiężenie dla obywatela. Ulga zaś w pozytywnym świetle przedstawia tego, który zawarł ją w swoim programie wyborczym. W ten sposób polityk przywołał korzystną dla siebie ramę. Jest to słuszny trop, ponieważ obserwując opinię publiczną i media, można zauważyć, jak hasłowe wyrażanie myśli przez polityków szybko rozprzestrzenia się i jak szybko trafia do wszystkich obywateli. 

Ramy, stosowane przez polityków w debacie publicznej, błyskawicznie trafiają na nagłówki artykułów w mediach społecznościowych, tytuły gazet oraz na paski informacyjne w telewizji. Słowa kluczowych postaci są wielokrotnie cytowane, dlatego tak ważne jest nadanie narracji swojej wypowiedzi w oparciu o ramowanie. Dzięki temu sformułowanie uznane przez opinię publiczną za trafne i kluczowe, jednocześnie staje się narzędziem do zjednywania sobie odbiorców.

Kolejną ważną kwestią w koncepcji Lakoffa jest szeroko pojmowana metafora małżeństwa. Autor słusznie stwierdził, iż w każdej kulturze jest to pojęcie centralne. Małżeństwo w rozumieniu podstawowym jest dążeniem większości ludzi, a założenie rodziny spełnieniem ról społecznych. Małżeństwo w ujęciu kognitywnym jest tożsame z wieloma metaforami, takimi jak wspólna podróż przez życie, partnerstwo, czy zmiana statusu społecznego. Oczywiście małżeństwo jest także centralnym punktem odniesienia  w debacie publicznej.

Jak słusznie stwierdza autor, w kwestii małżeństw również możemy zauważyć mechanizm ramowania i przekonać się o jego zasadności. Konserwatyści zazwyczaj w dyskursie publicznym posługują się ramą małżeństwa homoseksualnego w odniesieniu do związku osób tej samej płci. Tymczasem liberałowie będą stosowali ramę wyłącznie małżeństwa, a to dlatego, ponieważ w ich mentalności nie ma ono charakteru płciowego. Dlatego też środowiska lewicowo-liberalne bardzo często zwracają uwagę na semantykę i dobór słownictwa, jeżeli chodzi o określanie związków homoseksualnych. 

Według Lakoffa, konserwatyści posługując się określeniem małżeństwa homoseksualne, podświadomie wskazują na ich nieprawidłowość i niezgodność z tradycyjnymi wartościami. Sami liberałowie wolą określenie małżeństwo, ponieważ każdy związek powinien być respektowany niezależnie od płci partnerów. Dodatkowo konserwatyści bardzo często w swoich wystąpieniach używają ramy obrona małżeństwa, w odniesieniu do postulatów o zalegalizowaniu związków homoseksualnych i umożliwieniu małżeństwa parom jednopłciowym. Dzięki tej ramie prawicowcy stawiają siebie w dobrym świetle, a ich elektorat wierzy w zasadność ich postępowania, ponieważ przywołana rama odnosi się do najważniejszych dla nich idei.

Jak widać, ramowanie może przyczyniać się do tworzenia w dyskursie publicznym pejoratywnych określeń, które dla części społeczeństwa mogą okazać się gorszące i ujmujące. Tej kwestii jednak autor już nie poruszył, a wydaje się być to istotny aspekt ramowania wobec dwóch charakteryzowanych opcji politycznych. Przykładowo, na Uniwersytecie Warszawskim pod okiem językoznawców powstały Rekomendacje, dotyczące języka niedyskryminującego na Uniwersytecie Warszawskim.  W wyniku pojawiających się ram pojęciowych w opinii publicznej, bardzo często nadawcy komunikatu nie mają pewności, czy nie obrażą jego odbiorcy. Dlatego powstał zbiór określeń dotyczących między innymi osób niepełnosprawnych, związków homoseksualnych czy mniejszości etnicznych, aby uniknąć stosowania metafor krzywdzących i dyskryminujących drugą osobę. 

Każdy z nas podświadomie korzysta z ramowania, a nawet zdaje sobie sprawę z tego, że można zadziałać na niekorzyść drugiej strony za pomocą słów. Mimo, że w życiu codziennym spory mają zupełnie inny wymiar, niż te prowadzone przez polityków w debacie publicznej, również mogą one przybierać wymiar polityczny. Dlatego teoria Lakoffa ma swoje uzasadnienie nie tylko w świecie polityki, rozumianej jako dążenie do władzy nad krajem, lecz także w rozumieniu polityki jako władzy na drugim człowiekiem, jego podporządkowaniu i nakłonienia do działań zgodnych z intencjami, także w codziennym życiu zawodowym i rodzinnym. Warto więc brać pod uwagę koncepcję Lakoffa, kiedy następnym razem będziemy próbowali zrozumieć mechanizmy i techniki manipulacyjne stosowane przez polityków na szczeblu krajowym i światowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s